droga do sukcesu

Żyjesz tak, jak inwestujesz w siebie… “Jeżeli nie masz czasu na osiąganie własnych celów – pracujesz nad osiągnięciem celów innych ludzi…”

Inteligencja Finsowa – Twój Seksapil listopad 4, 2009

Zaszufladkowany do: szkolenia — elemiah @ 12:13 pm

kobieta z pieniędzmi 5Ostatnio okropnie zbulwersował mnie znajomy, który stwierdził, że kobiety „to tylko wymagają od faceta kasy, są pasożytami i żerują na nim.” Myślałam, że się zagotuję z wściekłości gdy to usłyszałam. Byłam przekonana, że to kompletna bzdura i potworna obraza kobiet. Jednak gdy trochę ochłonęłam i przemyślałam temat dokładniej, stwierdziłam, że niestety częściowo ma rację. Sytuacja nie jest już tak beznadziejna jak kiedyś i kobiety dużo częściej pracują i zarabiają, ale niestety nadal są mniej przedsiębiorcze i mają problem z inteligencją finansową. Kobieta często uważa, że umiejętne gospodarowanie pieniędzmi sprowadza się do ograniczania wydatków i oszczędności na konsumpcji. O inwestowaniu i pomnażaniu rodzinnego majątku nie myślą już prawie nigdy. Niestety jest to błąd. Umiejętne wydawanie to tylko jeden element. Trzeba też nauczyć się, jak sprawić, by nie tylko pracować na pieniądze, ale to pieniądze pracowały na nas. Niezależność finansowa jest bardzo przyjemnym stanem, nikt Ci nie wypomina zakupów, nikt Ci nie zamknie ust zdaniem: „wszystko co masz zawdzięczasz mi”, a gdy wykażesz się zainteresowaniem domowym budżetem i nauczysz się pomnażać rodzinny majątek, zyskasz jeszcze większy szacunek.

Umiejętności finansowe to już nie tylko miły atut, to już właściwie konieczność. Żyjemy w coraz trudniejszych czasach, gdzie żadna posada nie jest już pewna, a choroby i inne tragedie spotykają nas zupełnie niespodziewanie. Bez umiejętności zarządzania finansami stajemy się zupełnie bezradne w obliczu tragedii. Niestety świat jest tak skonstruowany, że może i pieniądze szczęścia nie dają, ale często ratują życie. Tej smutnej prawdy doznałam na własnej skórze i nie życzę nikomu takiej sytuacji, ale jeśli już przydarzy się coś złego, trzeba być przygotowanym. (więcej…)

 

Ile wiemy o sobie? październik 29, 2009

Zaszufladkowany do: szkolenia — elemiah @ 8:04 pm

friendsPo ostatnich warsztatach zadałam uczestniczkom pytanie: „Co mogłabym zrobić, by warsztaty bardziej Ci się podobały?”. Prawie wszystkie odpowiedzi były takie same: „zrób więcej ćwiczeń i aktywności”. No tak, bardzo słuszne uwagi, skoro jak na napisała Wisława Szymborska „tyle wiemy o sobie ile nas sprawdzono” – warto przeżywać. Opinie uczestniczek i słowa naszej noblistki zainspirowały mnie do stworzenia kolejnych warsztatów – tym razem nastawionych prawie wyłącznie na doświadczanie.


Dlaczego to takie ważne? Często, żeby odkryć własną naturę, poznać swoje prawdziwe wartości oraz zmienić siebie i swoje życie (tak by było pełniejsze i szczęśliwsze) musi (niestety) zdarzyć się coś co nami wstrząśnie. Takie często traumatyczne wydarzenia, działa jak „kubeł zimnej wody”, pozwalając obudzić się z amoku codziennej gonitwy i zmuszając do głębokiej refleksji. Zmieniają się wtedy nasze paradygmaty, stare schematy i przekonania. Dlatego takie bolesne zdarzenia bywają dla wielu ludzi błogosławieństwem. Ale czy koniecznie musimy uczyć się na trudnych wydarzeniach? Czy nie lepiej doświadczyć dobrych skutków takich przeżyć bez doświadczania ich bolesnych konsekwencji? Na szczęście można przeżyć ważne rzeczy bezpiecznie, w miłym miejscu, w gronie wspaniałych osób. Są zabawy i ćwiczenia pozwalające spędzić miło czas, a jednocześnie odkryć siebie i spojrzeć na świat z innej perspektywy. Takie doświadczenia również bywają bezcenne.


Na kolejnych warsztatach, chcę poruszyć także jeszcze jedną ważną kwestię – poczucie własnej wartości. Ostatnio spotykam bardzo wiele kobiet – wspaniałych kobiet. Niestety okazuje się, że myślą one o sobie gorzej, niż myślą o nich inni. Same siebie nie doceniają, sabotują i podcinają sobie skrzydła. Mają też destrukcyjne przekonania na temat innych ludzi i otaczającego ich świata. Często takie poglądy zostały zaczepione im przez media, znajomych, rodzinę. Niestety problem dotyczy prawie każdej z nas (sama siebie często na tym przyłapuję) i tym jest niebezpieczniejszy im mniej zdajemy sobie z niego sprawę.


Przypomina mi się kolejne powiedzenie: „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego” – która z nas nie słyszała tego nakazu wielokrotnie? Ale czy można dać coś czego się nie ma? Czy można kochać innych, kiedy nie potrafi się kochać siebie? Czy można być prawdziwą przyjaciółką gdy jest się swoim wrogiem? Na to też jest rozwiązanie. Można przyjrzeć się swoim przekonaniom, można pielęgnować i przekazać dalej te które są cenne i zmienić te które utrudniają nam życie. Zrobimy to na kolejnych warsztatach.


P.S. Listopad to chyba najsmutniejszy miesiąc w roku. Pomagają go przetrwać czekoladowe ciasteczka, których oczywiście nie zabraknie na szkoleniu (będą też ciastka owsiane, dla tych preferujących bycie „fit”) ale jeszcze lepsi są przyjaciele. Dlatego chcemy zachęcić Cię byś na warsztaty przychodziła z przyjaciółkami. Listopad ma też swoje dobre strony – obie z Krysią mamy w tym miesiącu urodziny, więc wymyśliłyśmy coś, co mam nadzieję, ucieszy także was.


1. Jeśli zapiszesz się na najbliższy warsztat „Zostań swoją przyjaciółką” do poniedziałku 2.11.2009 za szkolenie zapłacisz jedynie 30zł. Po tym terminie cena będzie wynosiła tak jak zwykle 37zł (jeśli już zapłaciłaś dostaniesz na szkoleniu zwrot nadpłaty) .


2. Otrzymasz 2 kupony uprawniające do 20% zniżki na kolejne moje warsztaty. Kupony będą bezimienne, więc będziesz mogła podarować je komu chcesz, nawet jeśli nie będziesz mogła ich sama wykorzystać.


3. Jeśli przyprowadzisz ze sobą przyjaciółkę lub nawet kilka każda z was otrzyma po 2 kupony uprawniające do 30% zniżki na kolejne moje warsztaty. Kupony będą bezimienne więc będziesz mogła podarować je komu chcesz nawet jeśli nie będziesz mogła ich sama wykorzystać.


Zgłoszenia wyślij na adres biuro@biznesnaobcasach.pl

 

100.000 październik 26, 2009

Zaszufladkowany do: inne — elemiah @ 5:57 pm

joyWow, nie mogę w to uwierzyć. Wczoraj wieczorem, na “blogowym liczniku” pokazało się 100.000.
Cóż, mogę powiedzieć? Dziękuję – wszystkim odwiedzającym :)

 

Zostań swoją przyjaciółką październik 18, 2009

Zaszufladkowany do: szkolenia — elemiah @ 6:32 pm

14312_w658Warsztaty tym razem nastawione nieomal wyłącznie na doświadczanie. Poznasz siebie i zostaniesz swoją najlepszą przyjaciółką.

Ponad to:
- Poznasz swoje granice
- Doświadczysz świata inaczej niż zwykle
- Dowiesz się jak ważne jest dla Ciebie poczucie kontroli i jak pozbyć się syndromu „Zosi Samosi”
- Nauczysz się delegować
- Nauczysz się zmieniać negatywne przekonania na pozytywne
- Uodpornisz się na destrukcyjną krytykę i nauczysz się przyjmować komplementy
- Poznasz praktyczne NLP
- i wiele, wiele innych…

Aaaa i ubierz się ciepło, jeśli tylko pogoda nam na to pozwoli pójdziemy na chwilę do parku. Jak zwykle dostaniesz też materiały szkoleniowe i słodką przekąskę. Poznasz fantastyczne osoby i mam nadzieję, spędzisz bardzo miłe 3 godziny. A to wszystko już 5 listopada o godzinie 18.00 we Wrocławiu w Centrum Holistycznym Inspiracja (ul.Wybrzeże Wyspiańskiego 33/12). Inwestujesz 37zł i masz gwarancję 100% satysfakcji.

Zgłoszenie wyślij na adres biuro@biznesnaobcasach.pl

P.S. czy warto?

 

9 nawyków, które zmienią Twoje życie… październik 1, 2009

Zaszufladkowany do: szkolenia — elemiah @ 10:51 pm

2007_08_21-CakeJuż w ostatnim artykule poruszyłam temat organizowania życia. Mówię i piszę o tym nieomal do znudzenia, bo naprawdę jest to coś niesamowitego. Już po wprowadzeniu kilku nawyków odczułam niesamowitą zmianę – zaczęłam panować nad sytuacją. Widzę, że to co robię przybliża mnie do realizacji celów, a cele to kroki na drodze do spełniania marzeń. Jestem pełna pasji i czuję, że moje życie ma sens.

Jestem tak podekscytowana, że postanowiłam opowiedzieć o tym wszystkim, którzy mają problem z “ogarnięciem otaczającej go rzeczywistości” – więc robię szkolenie, na które bardzo serdecznie zapraszam. (i mam ochotę samodzielnie coś upiec i was poczęstować – znasz może jakiś “niezawodny” przepis na pyszne ciasteczka?)

No ale nie o ciastkach chciałam pisać… (więcej…)

 

Kto czyta Wielbłądzik :P wrzesień 24, 2009

Zaszufladkowany do: inne — elemiah @ 5:15 pm
 

Jak skutecznie wyznaczać cele… wrzesień 24, 2009

Zaszufladkowany do: cele, szkolenia — elemiah @ 4:47 pm

dziewczynkaKiedy czytam o rozwoju osobistym wszyscy trenerzy polecają aby być proaktywnym – czyli planować swoje życie, wyznaczać cele i je realizować. Mało tego, należy myśleć w wielkich kategoriach i planować w perspektywie nieomal egzystencjalnej, czyli – najpierw rzeczy najważniejsze…
Świetnie, ale czy próbowałaś kiedyś opracować „życiową wizję” lub napisać „życiową misję” między gotowaniem obiadu, a robieniem prania? Ja tak… Efekt był taki, że „wielka wizja” miała plamy z buraczków, a buraczki były wielką wizją na temat obiadu – niestety niejadalną.
Moim największym problemem była nieumiejętność koncentracji na jednym zadaniu. Gdy tylko zaczynałam coś robić, natychmiast przypominałam sobie o wielu innych rzeczach – zwykle ważniejszych i pilniejszych. Nie wiedziałam kompletnie za co mam się zabrać, wpadałam w panikę, żyłam w chaosie, wiecznym napięciu i stresie.
A co z planowaniem? Niestety największym błędem planowania jest jego brak. Jesteśmy tak zajęci codziennymi sprawami, że nie myślimy o „rzeczach wielkich”, a to błąd. Ale co zrobić gdy doba jest tak krótka i brakuje nam sił by wszystko ogarnąć?
Na szczęście istnieje rozwiązanie -gotowy system do wdrożenia. Dzięki niemu nauczyłam się jak zarządzać zadaniami. Do tego dołączyłam skuteczne strategie wyznaczania celów i planowania i moje życie zaczyna być uporządkowane.
Dziś chciałam podzielić się z Tobą jedną ze skutecznych strategii wyznaczania celów. Pamiętaj aby każdy cel koniecznie zapisać i trzymać na wierzchu, tak by często do niego zaglądać.

Zasady poprawnego formułowania celów

1. Zawsze w pozytywie
Cele zapisuj pozytywnie. Mózg nie odbiera słowa „nie” i koncertuje się na treści za tym słowem, więc możesz osiągnąć efekt przeciwny do zamierzonego. Np. zamiast „nie chce być gruba” napisz „ważę 65kg”.
2. Jak poznasz, że to osiągnęłaś?
Opisz konkretnie po czym poznasz, że cel jest osiągnięty. Jeśli marzysz o ukończeniu jakiegoś kursu wyobraź sobie jak trzymasz w ręku certyfikat. Poczuj emocje szczęścia i dumy z nowo zdobytej wiedzy. Zobacz ludzi dokoła, salę albo nawet imprezę na której „oblewasz” nowy dyplom. Ćwicz z wyobraźnią jak najwięcej. Wizualizuj zarówno proces dochodzenia do celu jak i sam efekt. Pamiętaj, że umysł nie rozróżnia wyobraźni od wspomnień i dlatego gdy sobie coś wyobrażasz dostarczasz umysłowi informację, że on to potrafi, a zrobienie czegoś ponownie jest o wiele prostsze niż zrobienie czegoś po raz pierwszy, prawda?
3. Co musisz zrobić by osiągnąć cel?
Często nie zabieramy się za coś, bo nie wiemy jak. A jak mówi przysłowie „słonia najlepiej zjeść po kawałku”. Rozbij swój projekt na etapy, zaplanuj kolejne kroki. Zdobądź odpowiednią wiedzę, dobrze przygotuj grunt.
4. Jak, gdzie i z kim?
Kto może pomóc Ci w osiągnięciu celu? Gdzie zrealizujesz swój cel? Opisz wszystko bardzo dokładnie.
5. Ekologia
Ekologia rozumiana jest tu jako „czystość intencji”. Zastanów się nad tym czy realizacja Twojego celu nie zaszkodzi Tobie lub innym osobom? Co możesz stracić podczas realizacji celu lub gdy osiągniesz cel?
6. Zasoby własne
Gdzie teraz jesteś? Zastanów się nad swoim obecnym położeniem w kontekście Twojego celu, dzięki temu będziesz wiedziała jak długą drogę masz do przebycia i jak najlepiej rozłożyć siły. Jakie już masz zasoby, które pomogą Ci zrealizować cel? Jakie zasoby musisz zdobyć? Jak możesz je zdobyć? Zapisz wszystko dokładnie.
7. Brak sprzeczności
Na poziomie świadomości wiesz, że chcesz osiągnąć cel, ale co z Twoją nieświadomością? Czy jesteś wolna od negatywnych przekonań, czarnych myśli i ataków „krytyka wewnętrznego”. Zastanów się nad tym dokładnie, ten skryty sabotażysta potrafi skutecznie pokrzyżować plany i uniemożliwić realizację najwspanialszych celów.
8. Specyficzny i określony (mierzalny)
Cel musi być określony konkretnie! Zamiast „chcę być bogatsza” napisz „chcę zarabiać 10.000zł/miesięcznie netto”.
9. Określony w czasie
Dokładnie określony termin osiągnięcia celu – data a nawet godzina. Wyznaczenie terminu końcowego jest jak linia mety dla biegacza. Robiono nawet na ten temat badania i kazało się, że biegacze, którzy biegną do mety, która nie jest jasno wyznaczona osiągają dużo gorsze wyniki.


10. Motywujący i zależny od Ciebie

Realizacja celu na każdym etapie powinna być zależna od Ciebie. Cel powinien być możliwy do realizacji i motywujący. W tym kontekście „wygrana 6 w totka” nie jest dobrym celem. Jeśli chodzi o motywację to pamiętaj, że jest to „motyw”, któremu towarzyszy „akcja”. Zrób listę korzyści wynikających z realizacji celu, trzymaj ją zawsze na wierzchu.

Zapraszam Cię na szkolenie związane z tym tematem. “Zarządzanie sobą, czyli proaktywność w praktyce”

 

Cele – szkolenie za 10zł wrzesień 13, 2009

Zaszufladkowany do: cele, szkolenia — elemiah @ 11:04 am

celeNie chcę Cię męczyć i dublować informacji dlatego aby poznać szczegóły kliknij na stronę Alternatywnych Spotkań Biznesowych organizowanych przez SukcesPro

 

Twoja córka idzie na zakupy czy poszukać sponsora… wrzesień 11, 2009

Zaszufladkowany do: film — elemiah @ 12:27 pm

Wow czasy trochę się zmieniły odkąd chodziłam do liceum, choć temat filmu dotyczy chyba nawet gimnazjum, co jest jeszcze smutniejsze…

Gdzie są rodzice?

 

odorbinę spisku? wrzesień 7, 2009

Zaszufladkowany do: film — elemiah @ 7:26 pm

P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl

 

Ostani Wykład wrzesień 1, 2009

Zaszufladkowany do: inne — elemiah @ 10:38 am

randy-pausch

„Ostatni wykład” – zwykle wygłaszany przez odchodzących na emeryturę wykładowców, dla 46 letniego profesora Randy’ego miał szczególne znaczenie… Profesor wiedział, że umiera. Zostało mu tylko kilka miesięcy życia i postanowił dać nam wszystkim ważny przekaz…

Co sprawiło, że jego wykład obejrzało 10 276 481osób (do 31 sierpnia 2009)? Jaki przekaz zawarł w swojej książce, że w ciągu kilku tygodni kupiło ją 2.5miliona osób? Czy „ostatni wykład” będzie inspiracją także dla Ciebie?

Możesz teraz obejrzeć film…. (więcej…)

 

Dołacz do Loży Wtajemniczonych sierpień 7, 2009

Zaszufladkowany do: inne — elemiah @ 7:22 am

tajemnicaW świecie spisków, tajemniczych organizacji i Loż Wszelkiego rodzaju, nie należenie do żadnej “supertajnej” organizacji to nieomal “obciach”. Dlatego nie tracąc chwili zapisałam się do Loży Wtajemniczonych by razem z innymi poznawać tajne i dostępne tylko “wybranym” Sekrety tego świata.

Zapraszam także Ciebie do tej “zakazanej zabawy”

P.S. Czy teraz w Lożach nadal nosi się tajemnicze płachty z kapturami? Są jakieś teraz szczególnie modne? :P

P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl

 

czy istnieje dobra samotność? sierpień 6, 2009

Zaszufladkowany do: psychologia — elemiah @ 10:53 am

560348_66604573Znajomość dobrej samotności jest konieczna do stworzenia bliskiego związku.
Dobra samotność oznacza, że lubisz samego siebie, że przebywanie ze sobą sam na sam sprawia Ci przyjemność.
Jeśli lubisz samego siebie, z pewnością znajdzie się ktoś, kto będzie chciał uczestniczyć w Twojej dobrej samotności.
Ludzie zadowoleni ze swego życia przyciągają innych, jak kwiaty przyciągają pszczoły.
Nie lubimy ludzi rozczarowanych sobą.
Jeśli umiesz cieszyć się samym sobą, dla innych ludzi jest to sygnał, że masz wiele do zaoferowania – że przebywając blisko Ciebie nie tylko nie będą czuli się wykorzystywani, ale wręcz zostaną w jakiś sposób zainspirowani, wzbogaceni lub ogrzani Twym wewnętrznym ogniem.

Rozwijanie i doświadczanie dobrej samotności jest, razem z rozwijaniem prawdziwej bliskości, niezwykle skuteczną receptą na ostateczne zniszczenie wirusa samotności i skutków jego działania. Dobra samotność jest prawdziwą bliskością z samym sobą, ze swoim Ja. Całą tę część poświęcę więc na przybliżenie Ci doświadczenia dobrej samotności, chociaż podobnie jak w wypadku prawdziwej bliskości, decyzję co do jej posmakowania pozostawiam Tobie.

Jak się zabrać do szukania dobrej samotności?
Na początek nie mam dla Ciebie zbyt przyjemnej wiadomości: pierwsze zetknięcie z nią może obudzić lęk.
Chronimy się przed dobrą samotnością, by nie doświadczać wielu problemów, które przy pierwszym zetknięciu wydają się nam nierozwiązywalne.
Nasza faktyczna wartość, cel naszego istnienia, nieuchronna starość i śmierć.
Chronimy się przed myślami na te tematy z pomocą telewizji, upojnej zabawy, gier komputerowych, fanatyzmu religijnego lub politycznego…
Te zasadnicze pytania wciąż jednak w nas są.
Gdy wieczorem elektrownia wyłączy prąd i nie możemy się odwołać do żadnej elektronicznej zabawki, gdy wyjedziemy na urlop, gdzie nie ma kogoś, kto zaplanowałby nam zajęcia od rana do wieczora, czyli mówiąc ogólnie, gdy jesteśmy pozostawieni samym sobie, w niezakłóconej przez nic ciszy wtedy te pytania zaczynają się domagać odpowiedzi.

Pierwszym sygnałem, że nasz umysł ruszył na poszukiwanie dobrej samotności, jest nuda.
Nuda jest ostatnim ostrzeżeniem od tej części naszego Ja, która pragnie przede wszystkim przyjemności, a o przykrościach nie chce nic wiedzieć.
Nuda mówi Ci: Zabierz się za coś przyjemnego jak najprędzej, bo za chwilę możesz pomyśleć coś, co Ci się kompletnie nie spodoba.
Odczuwasz wtedy nagłą, nieodpartą chęć przejrzenia starych gazet, włączenia telewizora, zrobienia zakupów w supermarkecie…
Nie chcesz się zajmować przykrymi sprawami.
Nikt nie chce.
Ale one istnieją i prędzej czy później do Ciebie wrócą.

Jeśli nie zaprzyjaźnisz się z dobrą samotnością odpowiednio wcześnie, owe pytania, które wciąż pozostają bez odpowiedzi, rzucą się na Ciebie tłumnie, gdy przejdziesz na emeryturę, bez żadnego pomysłu na wykorzystanie pozostałego czasu. Wtedy umysł nie jest już tak lotny, nie ma w nas tyle energii, ile dawniej. To nagłe zetknięcie z zasadniczymi, ale nierozwiązanymi problemami naszego życia może więc mieć katastrofalne skutki.
Wiele osób, pozbawionych codziennych zajęć, szybko się starzeje. Niektóre poświęcają ten okres na przygotowanie sobie miejsca w życiu pozagrobowym, odwiedzając na cmentarzu własną, gotową mogiłę i nieustannie się spowiadając.
Inne jeszcze odgradzają się od życia i zanurzają we wspomnieniach, całymi dniami tkwiąc nieruchomo w fotelu.
Lęk jest zbyt silny, by stanąć z nim twarzą w twarz.
A przecież pozostała im jedna czwarta życia, mogąca przynieść niejedną radość i niejedno odkrycie, które od nowa pozwoli się zachwycić własnym istnieniem.
Każdy wiek ma swoje ograniczenia i swoje uroki. Starość nie jest łaskawa dla naszych ciał, ale może być hojna dla naszych umysłów. Możemy bez przeszkód się zająć pracą naukową, twórczością, służyć pamięcią i radą ludziom młodym, ale bardziej lekkomyślnym. Aby wykorzystać te możliwości, niezbędne jest podsumowanie swojej przeszłości, poznanie siebie i oswojenie dobrej samotności.

Jak to zrobić?
Zanim spróbuję odpowiedzieć na to pytanie, muszę zaznaczyć, że kobietom z reguły będzie trochę trudniej. Wynika to z realiów naszej patriarchalnej kultury, gdzie kobieta bywa wciąż dodatkiem do mężczyzny – źródłem uzyskiwania przyjemności, jego obsługą lub świadectwem jego zamożności. Swoją rolę na tym świecie kobieta określa więc często poprzez zadania, jakie wykonuje dla mężczyzny: matka, żona, kochanka… Jak w jednym z najsławniejszych i jednocześnie najkrótszych dialogów w polskim filmie:
On: – Inżynier Mamon jestem. Ona: – Mamoniowa.[…]

Szukanie dobrej samotności to ciągła próba odpowiedzi na pytania: Kim jestem?
Co mnie określa, co sprawia, że moje życie ma sens?
Kim jestem bez swego zawodu?
Kim jestem bez swych politycznych poglądów?
Kim jestem bez swojej ulubionej drużyny piłkarskiej?
Bez swego domu, majątku, samochodu?
Kim jestem bez męża?
Kim jestem bez dzieci?
Bez tytułu naukowego?
Kim byłabym, gdyby w tej chwili odebrano mi wszystko, łącznie z imieniem i nazwiskiem?
Na to ostatnie pytanie musieli odpowiadać sobie więźniowie obozów koncentracyjnych, pozbawieni wszelkich osobistych rzeczy.
Kim byłbyś Ty w takiej sytuacji?
Czy pozostałoby cokolwiek, co odróżniałoby Cię od innych, bezimiennych ludzkich cieni?
Niezwykle łatwo w takich warunkach zapomnieć o swym człowieczeństwie.
Wielu zapominało, bo po odebraniu majątków i dokumentów nie pozostawało im już nic.
Wielu jednak zachowało swą tożsamość. […] Wiedzieli, kim są. Sami określali swoją tożsamość, bez ułatwień z zewnątrz. Dzięki nim inni zachowywali życie, nadzieję lub chociażby poczucie bezpieczeństwa.

Na szczęście, nie potrzeba tak ekstremalnych warunków, by określić, co składa się na naszą tożsamość. Jednak przykład nie jest aż tak odległy od życia, jak się wydaje. Wiedzą o tym kobiety, które zmieniają nazwisko, wychodząc za mąż. Przedtem określało je nazwisko ojca, teraz męża. To niekiedy jeszcze bardziej pogłębia ich niepewność co do własnego Ja. Niektóre z nich radzą sobie, przyjmując nazwisko podwójne, jedyne w swoim rodzaju, właściwe tylko im. To także próba szukania dobrej samotności.[…]
Pytania o własną tożsamość mogą wywołać w nas dużo chaosu i niepewności. Po co zaprzątać sobie tym głowę? – możesz spytać.
Już odpowiadam: gdy zyskujesz pewność co do swego Ja, gdy mimo zmieniających się warunków potrafisz zachować swą tożsamość, wtedy przestajesz odczuwać pustkę samotności.
Nawet wtedy, gdy nikogo nie ma w pobliżu, gdy brak wsparcia, gdy bliska osoba właśnie odeszła – nawet wtedy nie odczuwasz całkowitej samotności.
Ale przecież dla wypełnienia samotności potrzebny jest jakiś człowiek – już słyszę Twoje zastrzeżenie.
Tak, zgoda – tym człowiekiem jesteś właśnie Ty.
Ty sam wypełniasz swą samotność, przez świadomość, że nie jesteś niczym, ubranym w maskę czegoś. Istniejesz, czujesz, masz swoje zdanie, swoje preferencje, swoje marzenia. Możesz o nich nawet dyskutować sam ze sobą. Nikt Ci nie zdoła tego odebrać. Możesz rozwijać swoje zdolności, możesz zajmować się rzeczami, które sprawiają Ci przyjemność, możesz nawet relaksować się, nie myśląc o niczym – nawet wtedy wiesz, że istniejesz i że jest Ci z tym dobrze.

Wojciech Kruczyński – Wirus samotności

P.S. Polecam przeczytanie całej książki. Wyjaśnia bardzo wiele niezwykle istotnych aspektów naszego życia…

P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl

 

zabawy z NLP lipiec 30, 2009

Zaszufladkowany do: NLP, film — elemiah @ 7:23 am

Przeczytaj także a wady zamień na zalety… oraz czy pokochasz NLP?

P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl

 

A jeśli to nie ta dżungla… lipiec 14, 2009

Zaszufladkowany do: szkolenia — elemiah @ 5:38 pm

jungleWyobraź sobie grupę robotników wycinających dżunglę. Karczują oni i suwają podszycie, by mogła powstać nowa droga. Robotnicy są tylko wykonawcami. Mają rozwiązać problem. Za nimi idzie menadżer. To on opracowuje procedurę pracy, ustala regulaminy, myśli o bezpieczeństwie, przydziela zadania, dba o kondycje robotników i o to, by maczety były zawsze ostre. Poznaje i wdraża nowości techniczne oraz ustala zarobki pracowników. W tym czasie kierownik wspina się na najwyższe drzewo, analizuje sytuacje i w końcu krzyczy „Panowie, to nie ta dżungla”. Na co zaangażowani w swoje zadania robotnicy i menadżer odpowiadają. „Daj spokój! Dobrze nam idzie.”

Historyjka wydaje się zabawna dopóki nie zrozumiemy, że może dotyczyć ona naszego życia i naszej firmy. Niestety bardzo często kierowanie jest mylone z zarządzaniem, a różnica jest ogromna. (więcej…)