droga do sukcesu

Żyjesz tak, jak inwestujesz w siebie… „Jeżeli nie masz czasu na osiąganie własnych celów – pracujesz nad osiągnięciem celów innych ludzi…”

No i od nowa… Marzec 23, 2009

Filed under: prywatniej — elemiah @ 11:41 pm

crossNo i od nowa. Tatuś dziś znów trafił do szpitala…

Szybka mobilizacja, zebranie energii i  siły, by stawić czoła nowym zmaganiom.

Trzymajcie proszę kciuki.

 

też mam marzenia Marzec 9, 2009

Filed under: prywatniej — elemiah @ 12:39 pm

dreamPisałam o marzeniu przyjaciela, ale o swoim też nie zapominam. Działam i jestem z tego powodu dumna 🙂
W czwartek 5.03. 2009 z grupa SRP współprowadziłam szkolenie dotyczące motywacji.

Pojawił się także mój artykuł na portalu Biznes Na Obcasach, z którym współpracuję. A 26.02 odbyło pierwsze, bardzo udane spotkanie kobiet z tego portalu i pomagałam je organizować. W tym miesiącu kolejne spotkanie i przygotowuję też szkolenie dotyczące prawidłowego formułowania celów.

No i nieustannie rozwijam pozostałe strony:

Szkoła Odchudzania i
www.mariatarczynska.pl, która ma zastąpić obecną drogę do sukcesu

to tyle 🙂

 

dobranoc? zła noc Luty 4, 2009

Filed under: prywatniej — elemiah @ 10:06 am

dobranocWczoraj byłam u mojej podopiecznej (zajmuję się dziećmi z problemami w nauce). Nie widziałyśmy się już dawno. Ostatnio przed świętami, więc cieszyłam się z odnowienia naszej współpracy.

Uczymy się jak gdyby nigdy nic historii i nagle ona mówi: „teraz kogoś tu brakuje”

„Jak brakuje?” – zupełnie nie zrozumiałam.

Wtedy wszystko mi opowiedziała.

Pewnego styczniowego ranka, narzeczony siostry mojej podopiecznej, (mieszkali w pokoju obok) jak co dzień wychodził do pracy i jak co dzień chciał pocałować na dowidzenia swoją 27 letnią zażyczoną. Zorientował się wtedy, że ona nie żyje. Umarła. Tak po prostu. We śnie, śpiąc tuż obok niego, tak cicho i niedostrzegalnie, że zorientował się dopiero rano. Dla rodziny to był szok i potworna tragedia. Nie miałam pojęcia co powiedzieć. Jak im pomóc.

Dla mnie to też był szok. Nie znałam jej dobrze, ale czasem rozmawiałyśmy. Była wesoła i pełna energii.

Zawsze uważałam, że śmierć we śnie to najpiękniejsza forma śmierci. Jednak zawsze miałam na myśli 90- letnich staruszków. Byłam przekonana, że zdrowi młodzi ludzie nie umierają tak po prostu, np. krztusząc się we śnie i to do tego bezszelestnie. Kolejny mit przewidywalności, wpływu i kontroli nad życiem runął. Poczułam się taka bezradna.

Spałam dziś fatalnie.

P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl

 

Tylko bez paniki… Styczeń 23, 2009

Filed under: prywatniej — elemiah @ 11:23 am

smutekNo i skończył się błogi czas bez większych problemów. W przyszłym tygodniu maja mama idzie na biopsję…

Zaczynm znów panikować…

P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl

 

Co zrobić z „pustką”?

Filed under: inspiracja,prywatniej — elemiah @ 9:50 am

06-25Nigdy nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki… Dla mnie oznacza to, że nigdy nie jesteśmy już tymi samymi ludźmi, którymi byliśmy jeszcze sekundę wcześniej.

Uległam złudzeniu, że skoro jakiś czas temu poznałam swój „cel życia” i ustaliłam „plan” to mogę spokojnie płynąć tym kursem, bez ponownego zastanawiania się nad swoimi potrzebami. Niestety, zmieniamy się, zmienia się też nasze otoczenie. Przechodzimy nieustanny proces ewolucji, wiec ciągle musimy korygować kurs, by był zgodny z tym co jest w nas aktualnie. Szukanie odpowiedzi na pytania „Jaki jest sens mojego życia?”, „Jaki jest cel?”, „Czym jest moja pustka i jak mogę ją wypełnić?”, to nie jest „przykry jednorazowy zabieg”. Trzeba co jakiś czas udać się do „pustelni” naszego wnętrza i znaleźć nowe odpowiedzi, na te zasadnicze pytania.

Dlaczego o tym piszę? Ostatnio miotałam się potwornie. Zgubiłam drogę, cel przestał być motywujący, ale ja tego nie widziałam. Na szczęście mądry ktoś, kto obserwował mnie z zewnątrz zobaczył, że znów odczuwam „pustkę” i że właśnie powinnam stanąć przed kolejną próbą….

Zadał mi wtedy pytanie: „Co jeszcze zrobisz, by uciec od „pustelni”? Celność jego uwagi najpierw mnie zmroziła, potem wpadłam we wściekłość, a potem gdy emocje opadły, musiałam przyznać sama przed sobą, że ma rację… Robię wszystko by uciekać, sama przed sobą…

Ludzie piją, robią wielkie zakupy, nigdy nie wyłączają telewizora, chodzą wiecznie na imprezy, uprawiają przygodny seks, awanturują się, nieustannie pracują lub jedzą…

A co Ty robisz? Czy już kiedykolwiek zadałaś sobie zasadnicze pytania? Czy czujesz, że musisz je zadać ponownie? Zdobędziesz się na odwagę, by udać się do „pustelni” swojego wnętrza i odnaleźć odpowiedzi?

P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl

 

Szkoła Psychologicznego Odchudzania Styczeń 12, 2009

Filed under: prywatniej — elemiah @ 12:13 pm

copy-of-marys-www1Jakiś czas temu wspominałam, że pracuję nad pewnym internetowym projektem. Niestety przez to całe zamieszanie grudniowe miałam ogromne opóźnienia, ale w końcu ruszyłam.

Ta dam!

Oto moje internetowe „dziecko”

Szkoła Psychologicznego Odchudzania

Trzymajcie kciuki.

P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl

 

oczyszczanie z zen… Styczeń 8, 2009

Filed under: książki,prywatniej — elemiah @ 11:57 am

scene-toilet-minahoffmanChoć zabrzmi to banalnie, a pewnie nawet śmiesznie, odkryłam coś co świetnie działa. Zabrałam do kibelka książkę Rozmyślania. Zen na każdy dzień.

50611Taka codzienna porcja zen, czytana w chwili szczególnego skupienia 😛 fantastycznie na mnie działa. Czuję jak powoli myśli i idee zen stają się czescią mojego życia i je wzbogacają. Staję się bardziej zen.

jak już jesteśmy w tym temacie, zdradź co czytasz na kibelku?

no i z dystansem do życia i siebie też nie mam już problemu 🙂

P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl