droga do sukcesu

Żyjesz tak, jak inwestujesz w siebie… „Jeżeli nie masz czasu na osiąganie własnych celów – pracujesz nad osiągnięciem celów innych ludzi…”

Twoja córka idzie na zakupy czy poszukać sponsora… Wrzesień 11, 2009

Filed under: film — elemiah @ 12:27 pm

Wow czasy trochę się zmieniły odkąd chodziłam do liceum, choć temat filmu dotyczy chyba nawet gimnazjum, co jest jeszcze smutniejsze…

Gdzie są rodzice?

Zapisz się na Newsletter Drogi Do Sukcesu

Więcej atrakcji znajdziesz na Facebooku

Reklamy
 

odorbinę spisku? Wrzesień 7, 2009

Filed under: film — elemiah @ 7:26 pm

P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl

Zapisz się na Newsletter Drogi Do Sukcesu

Więcej atrakcji znajdziesz na Facebooku

 

zabawy z NLP Lipiec 30, 2009

Filed under: film,NLP — elemiah @ 7:23 am

Przeczytaj także a wady zamień na zalety… oraz czy pokochasz NLP?

P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl

Zapisz się na Newsletter Drogi Do Sukcesu

Więcej atrakcji znajdziesz na Facebooku

 

Nigdy się nie poddawaj… Lipiec 5, 2009

Filed under: film,inspiracja,motywacja — elemiah @ 1:06 pm

Jeśli myślisz, że nie możesz czegoś zrobić, bo masz jakieś ograniczenia to zadaj sobie pytanie: „czy jest jakakolwiek osoba, która mając takie ograniczenie dokonała tego?” jeśli tak, to wiesz, że Twoje „ograniczenie” jest tylko wymówką. Jeśli nie – masz wyzwanie – możesz być pierwsza i torować drogę innym…

Jeśli myślisz, że jest tak źle, że nie można się podnieść po upadku… zadaj sobie inne pytanie: czy ktokolwiek inny poradził sobie w takiej sytuacji? potem zadaj sobie kolejne pytanie „Jak mogę to zrobić?…
nie wierzysz, że jest wyjście z każdej sytuacji?
to zobacz film…

P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl

 

czas na zabawę… Czerwiec 18, 2009

Filed under: film,inne — elemiah @ 8:31 am

P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl

 

Czy potrafiłbyś zabić? Kwiecień 22, 2009

Filed under: film — elemiah @ 6:36 am

“Stanley Milgram urodził się w 1933 roku w Nowym Jorku. Dorastał w czasie drugiej Wojny Światowej, właśnie wtedy, gdy okrucieństwa nazistów było wciąż świeże w pamięci milionów.

Słynny eksperyment Milgrama ukazuje, iż żądania autorytetów są silniejsze niż osobiste moralne przekonania. Ze wszystkich znanych mi psychologicznych eksperymentów, ten wydaje mi się być najbardziej wstrząsający i niepokojący. Pamiętajcie, że w chwili przeprowadzania tego eksperymentu, wielu ludzi szukało wytłumaczenia dla niezrozumiałych okrucieństw wojny.

Na początku lat sześćdziesiątych, przeprowadzono badanie mające na celu zanalizowanie despotyzmu Niemców, aby wyjaśnić źródło okrucieństw zaistniałych podczas wojny. Badanie Milgrama pokazało, że despotyzm nie jest cechą charakterystyczną wyłącznie Niemców, ani żadnej innej grupy ludzi, ani nawet żadnej specyficznej sytuacji (jak np. wojna). To odkrycie dało ludziom wyjątkowo dużo do myślenia.

Badanie dotyczące ślepego posłuszeństwa wobec władzy
Milgram, zadał sobie pytanie badawcze: “Czy wystarczy dostać rozkaz, by porazić prądem obcego człowieka? Czy jesteśmy skłonni zabić na rozkaz? Jak daleko można się posunąć w posłuszeństwie wobec rozkazu?” Posługując się serią kontrolowanych eksperymentów laboratoryjnych przebadał 1000 przypadkowo zebranych mieszkańców Connecticut oraz studentów Yale.

Pierwszy wariant eksperymentu przeprowadził na uniwersytecie Yale ze studentami a potem z mężczyznami mieszkającymi w New Heaven, którzy to dostawali pieniądze za uczestnictwo w badaniu. Późniejsze warianty zostały zorganizowane poza terenem uniwersytetu. Milgram założył pracownię w lokalu sklepowym w Bridgeport (Connecticut), gdzie za pomocą ogłoszeń w lokalnych gazetach szukał ochotników do swojego eksperymentu. Potrzebował ludzi zróżnicowanych pod względem zawodu, wieku, wykształcenia, płci.

Zgłaszający się do Milgrama ludzie byli pewni, że biorą udział w badaniu nad pamięcią ludzką i przyswajaniem (uczeniem się) materiału. Badanych podzielono na “nauczycieli” i “uczniów”. Nauczyciele mieli karać (poprzez porażenie prądem) uczniów za każdy popełniony błąd w odtwarzaniu wyuczonego materiału. Reguła była taka, że przy kolejnych błędach zwiększano siłę wstrząsu, o stałą wielkość, gdy “uczeń” znowu się pomyli – do czasu, aż nie popełni żadnego błędu. Nauczyciele najpierw musieli sobie zaaplikować próbny wstrząs by poczuć, z jakim to bólem uczniowie będą mieli do czynienia, wiedzieli też, że siła wstrząsu nie jest tak silna by doprowadzić do śmierci. Jednak działali myśląc, że krzywdzą niewinnych ludzi w imię nauki, znalezienia najlepszego sposobu technik zapamiętywania.

Eksperymentator pełnił role prawomocnego autorytetu – informował o regułach, przydzielał role i polecał wykonanie zadania nauczycielom, gdy sprzeciwiali się lub wahali. Uczniowie siedząc na krzesłach podłączonych do prądu mieli nauczyć się par wyrazów. Porozumiewali się z nauczycielami przez system łączności wewnętrznej, gdyż siedzieli w oddzielnych pomieszczeniach. Nauczyciel podawał jeden wyraz a uczeń miał dodać drugi z pary, i tak z całą listą. Kiedy uczeń zaczynał się mylić był karany przez nauczyciela.

Konkretny przypadek, jaki miał miejsce podczas eksperymentu
Badany w zaawansowanym wieku, z wadą serca, który jednak znając warunki, zgodził się wziąć udział w eksperymencie. Przy 150 woltach (trzeciej pomyłce) domagał się by go wypuścić, ponieważ nie chce już brać udziału w przedsięwzięciu, przy 180 wołał – że nie wytrzyma bólu, a przy 300 woltach – krzyczał, że musi zostać uwolniony. W tym samym czasie nauczyciel sprzeciwiał się wykonywaniu kolejnych wstrząsów, karaniu ucznia, obawiając się, że on tego nie przeżyje. Eksperymentator mówił: “Nauczycielu musisz działać dalej! Twoje zadanie polega na karaniu ucznia za popełnianie błędów.”
Nauczyciele protestowali wobec dalszego karania uczniów, jednak eksperymentator kazał im kontynuować. I tak każda para nauczyciela i ucznia dochodziła do 450 woltów (przy włączniku napisane było: “Niebezpieczeństwo: silny wstrząs XXX”

Jaki procent nauczycieli i uczniów doszło do etapu 450 woltów? Większość badanych była do końca posłuszna autorytetowi (eksperymentator) i wykonywała jego polecenia. Przy tym przycisku opór każdego był już złamany, i nikt z tych badanych nie odmówił dalszego aplikowania wstrząsów. Z kolei uczniowie (ofiary) protestowali tylko słownie, ale nie okazali nieposłuszeństwa zachowaniem, mimo że mogli zrezygnować z badania w każdej chwili.

Wnioski z badania
Badania Stanleya Milgrama wykazały, że ślepe posłuszeństwo nazistów wobec władzy nie było w dużym stopniu spowodowane cechami dyspozycyjnymi (osobowość, niemiecki charakter narodowy), lecz wpływem sytuacji, która mogła pochłonąć każdego. Udowodnił w ten sposób tezę, iż zło w odpowiednich warunkach może czynić każdy, nawet ludzie dążący do celów uważanych za szlachetne.

Badanie jest jednym z najbardziej kontrowersyjnych w psychologii, zarówno z powodów etycznych, jak i istotności tego zagadnienia w świecie realnym.”

Za: http://psycheexp.yoll.net, poczytaj też  Eksperyment Milgrama – Wikipedia

P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl

 

Czy zrobiłbyś to w windzie pełnej nieznajomych? Kwiecień 10, 2009

Filed under: film,szkolenia — elemiah @ 7:26 am

Czy wiesz, że 80% czynności, jakie wykonujemy jest automatyczna? Niestety, nawet jeśli staramy się żyć refleksyjnie, nie zawsze to pomaga. Często jesteśmy po prostu leniwi, lub zajęci innymi sprawami i zamiast analizować sytuację wolimy postąpić w sposób sprawdzony przez innych, naśladując ich ruchy. Jak na tym eksperymencie (obejrzyj, zanim przejdziesz dalej):

Zabawne prawda? Ale jednocześnie zmuszające do refleksji. Jesteśmy codziennie w takiej sytuacji. Techniki wpływu społecznego i manipulacji zalewają nas dosłownie z każdej strony i jeśli myślisz, że Ciebie nie dotyczą, tym gorzej dla Ciebie. Po prostu jesteś ich nieświadoma, a im bardziej nieświadoma, tym bardziej bezbronna.

Kiedy jakiś czas temu oglądałam nową kuchnię mojej znajomej, zobaczyłam w niej niespotykane urządzenie. Nie mam pojęcia o gotowaniu, a tym bardziej o kuchennych nowinkach, wiec oczywiście wzbudziło ono moje zainteresowanie i zapytałam o nie.

Okazało się, że ten kosmicznie wyglądający cud techniki gastronomicznej to „Xxxxxxx”, który znajoma kupiła kilka lat wcześniej na jednym z przyjęć produktowych organizowanych przez jej przyjaciółkę. Zdziwiłam się, że go nabyła, bo z tego, co wiem, omija kuchnię szerokim łukiem i z gotowaniem ma niewiele wspólnego. Zgodnie z moimi przypuszczeniami, okazało się, że przez te wszystkie lata użyła go zaledwie kilka razy i do tej pory zbierał kurz w piwnicy. Mina mi zrzedła jeszcze bardziej, gdy dowiedziałam się, że ten wspaniały choć, w jej przypadku zupełnie bezużyteczny sprzęt kosztował ok. 3000zł i że dopiero niedawno skończyła spłacać za niego raty.

Opowiedziałam o tym przyjacielowi, który jak się okazało, też zna taki przypadek. A potem opowieści o niepotrzebnych produktach zakupionych na przyjęciach u znajomych dosłownie mnie zasypały…

Historyjka zabawna, choć warta przemyślenia. Ciągle zastanawiałam się, jak to się stało, że inteligentna, niezależna i wykształcona kobieta sukcesu kupiła tak drogi i zupełnie niepotrzebny produkt? Jak to się stało, że podobną rzecz zrobiło tak wiele osób?

Na szczęście znam już odpowiedz na to pytanie. Po prostu uległy one naciskowi wpływu społecznego, a techniki wykorzystujące naszą sympatię do kogoś, są niezwykle skuteczne. Właściwie, bez znajomości zasad działania tych technik i sposobów przed nimi obrony, jesteśmy bezbronni.

Niestety, niepotrzebnie zakupione produkty to najłagodniejsze konsekwencje braku naszej kompetencji w tej dziedzinie, zdarzają się dużo tragiczniejsze przypadki.

Okazuję się, że znajomość podstawowych zasad psychologii społecznej, jest właściwie koniecznością i może uratować nam życie. Czy wiesz, że jest większe prawdopodobieństwo, że niezbędna pomoc zostanie nami udzielona na pustyni, niż w dużym mieście?

Niemożliwe? A słyszałaś kiedyś o przypadku Catherine Susan Genovese , mordowanej przez długi czas dosłownie na oczach swoich sąsiadów? Nie trzeba jednak sięgać tak daleko. Opowieści o dramatach rozgrywających się „tuż za ścianą” i o których „wszyscy wiedzieli” stały się nieomal medialną codziennością. Co ciekawe, nadal nic się nie zmienia. Czy wiesz dlaczego?

A jeśli będzie zagrożone Twoje życie lub kogoś z Twoich bliskich? Czy na pewno wiesz jak skutecznie poprosić o pomoc by ją otrzymać?

Warto poznać techniki wpływu społecznego i manipulacji. Dzięki temu, będziesz mogła bronić się przed jej nieetycznym zastosowaniem. Zdobytą wiedzę będziesz mogła także zastosować by poprawić jakość życia, rozwinąć biznes i zyskać świadomość, pewność siebie w relacjach z bliskimi.

Dlatego zapraszam Cię na szkolenie z Technik Wpływu Społecznego i Manipulacji, które odbędzie się 21 kwietnia (wtorek) o godzinie 19.00 w kawiarni Coffeina we Wrocławiu przy ulicy Świdnickiej 8.

Jeśli wyślesz zgłoszenie na szkolenie na adres biuro@biznesnaobcasach.pl do 16 kwietnia dostaniesz dodatkową zniżkę i za szkolenie będziesz płacić tylko 20 zł ,po tym terminie szkolenie będzie kosztowało 30zł.

Uwaga! Ze względu na to, że szkolenie odbędzie się w przytulnej kawiarnianej atmosferze, ilość miejsc jest ściśle ograniczona.