droga do sukcesu

Żyjesz tak, jak inwestujesz w siebie… “Jeżeli nie masz czasu na osiąganie własnych celów – pracujesz nad osiągnięciem celów innych ludzi…”

lek na raka? – kapsaicyna wrzesień 19, 2008

Zaszufladkowany do: inne, motywacja, prywatniej — elemiah @ 9:12 pm
Tags:

Dokładniej o tej substancji przeczytasz w wikiopedii – kapsaicyna i na forum onkologicznym “prosalute”

Polecam szczególnie forum – nowe wątki i modyfikacje przepisu a co najważniejsze dobre wiadomości o skuteczności potwierdzone przez pacjentów. Ostatnio pojawiły się też złe wiadomości. Ech… co tu robić…

Jednocześnie przypominam, że absolutnie nie należy odstawiać tradycyjnego leczenia.

Właście przeczytałam, że kapsaicyna ma także właściwości odchudzające. Można o tym przeczytać w artykule kapsaicyna – co to jest i dlaczego skutecznie odchudza?

Metoda przygotowania kapsaicyny domowymi metodami od pacjenta:

“Szanowna Pani
Proszę się nie martwić o swoje życie, zwalczy Pan nowotwór, stosując
podaną metodę praktycznie sprawdzoną na mojej żonie. Od chwili, gdy
stwierdzono u niej nadzwyczaj złośliwego guza mózgu bałem się każdego
dnia. Lekarze i w ogóle medycyna jest bezsilna wobec tego nowotworu, a
właściwie była bezsilna. Nie jestem przesadnie religijny, ale modląc
się do Jezusa, w kruchcie kolegiaty w moim mieście, poprosiłem go o
takie pokierowanie moim postępowaniem, bym nie błądził. Powtarzam, nie
prosiłem GO o uzrdowienie mojej żony, lecz o to by skierował mnie na
ścieżkę prowadzącą do uzdrowienia mojej żony. Wierzę, że to ON tę
myśl mi podsunął. Po powrocie do domu rozpocząłem poszukiwania w
internecie, zresztą robiłem to przedtem setki razy, ale tego dnia
znalazłem prawie natychmiast informację o tym, że kilkanaście miesięcy
temu uczeni z uniwersytetu w Nottingham (Anglia) przeprowadzili badania
nad
kapsaicyną podawaną wewnętrznie. Dotychczas stosowano ją zewnętrznie
jako plastry przeciwbólowe w reumatyzmie i artretyzmie. Podając
kapsaicynę wewnętrznie zwierzętom doświadczalnym zauważyli, że chore
na nowotwory – zdrowiały. Otóż okazało się, że kapsaicyna, dostawszy
się do organizmu poszukuje komórek rakowych i znalazłszy je, zabija
mitochondria, które są odpowiedzialne za podział i rozrost komórek.
Pisząc obrazowo to tak, jak gdyby kobiecie wyoperować macicę, albo
mężczyźnie wyciąć jądra. Kapsaicyna nie atakuje zdrowych, normalnych
komórek. Informacja była prawdziwie rewolucyjna, ale ja nie mogłem
czekać, bo od odkrycia do produkcji leku mogły minąć całe lata, a być
może lek nigdy nie zostałby wyprodukowany, bo koncerny farmaceutyczne nie
są za bardzo zainteresowane wyprodukowaniem specyfiku całkowicie
leczącego organizm. Skąd czerpaliby zyski, gdyby wyleczyli ludzi z
najgroźniejszej choroby. Postanowiłem wyprodukować lek sposobem domowym,
dawkując go żonie. Wyniki przeszły najśmielsze oczekiwania. Po czterech
miesiącach, przeprowadziliśmy w klinice rutynowe sprawdzenie stanu
choroby. Ku ogromnemu zaskoczeniu prowadzącego żonę profesora okazało
się, że nie ma w jej organiźmie ani jednej aktywnej komórki
nowotworowej. Miesiąc temu w dzienniku telewizyjnym usłyszałem
informację, że Amerykanie wyprodukowali lek o nazwie kapsaicyna. Pokazano
fiolkę i kapsułki oraz poinformowano o cenie. Fiolka ze 100 kapsułkami
kosztuje 20 tysięcy dolarów, ale ni można jej nabyć w aptekach,
ponieważ leczenie odbywa się w klinice, a więc dodatkowe 20 tysięcy.
Bardzo ucieszyła mnie ta informacja, ponieważ potwierdziła słuszność
obranej przeze mnie drogi. To tyle wstępu, teraz trochę informacji o
kapsaicynie. Kapsaicyna znajduje się wyłącznie w ostrych paprykach. To
ona nadaje im ostrość. Im ostrzejsza, tym więcej kapsaicyny.
Najostrzejszą jest ,,chabanero”, ale w Polce niedostępna. Ja użyłem
papryki ,,chili”. Związek wytrąca się z papryk, zalewając jakimś
szlachetnym olejem i odstawiając do zmacerowania w ciemnym i chłodnym
miejscu (najlepiej w lodówce) na 7 do 10 dni, codziennie kilka razy
wstrząsając zawartość słoika. Po tym czasie zlać płyn do butelki i
spożywać. Papryczek nie wyrzucać. Można je wykorzystać, dodając do
surówek, co znakomicie poprawia ich smak. Nie należy się obawiać
ujemnego wpływu ostrości papryki na przewód pokarmowy. Mitem jest
opinia, że ostrość szkodzi. Wprost przeciwnie, kapsaicyna doskonale
reguluje cały układ wewnętrzny, a dla osób otyłych wręcz cudowny, bo
rzy okazji nie pozwala się rozwijać tłuszczom, więc na stałe przywraca
normalne proporcje sylwetki. Przepis. Wziąć 1,5 kilograma ostrej papryki,
obmyć i pokroić (koniecznie w rękawiczkach, a potem kilkakrotnie umyć
ręce. Nie dotknąć oka lub miejsc intymnych) na możliwie najdrobniejsze
cząstki, razem z gniazdami nasiennymi, bo połowa kapsaicyny znajduje się
właśnie w nich. Zalać w słoiku 1,5 litrem oleju szlachetnego, najlepiej
z pestek winogron lub lnianego. Odstawić w chłodne i zaciemnione
(lodówka) miejsce na 7 do 10 dni, codziennie kilkakrotnie wstrząsając.
Zlać płyn do butelki, używać 5 razy dziennie, przed każdym posiłkiem,
po 1 łyżeczce do herbaty. Popijać wyłącznie mlekiem dla złagodzenia
ostrości. Tylko mleko ma właściwości łagodzące. Można zjeść małą
kromeczkę chleba 4×4 centymetry grubo posmarowaną masłem. Spożywanie
kapsaicyny nie daje żadnych skutków ubocznych ponieważ składniki są
naturalnymi produktami spożywczymi. Życzę szybkiego wyzdrowienia. Ps.
Kapsaicyna niszczy każdy rodzaj nowotworu, bez względu na to, jaką
część ciała zaatakował. Przepis podaję bezpłatnie, ponieważ tak
przysiągłem swojemu Jezusowi. Moją satysfakcją i radością jest
niesienie pomocy innym. Proszę do mnie napisać po wyleczeniu. Serdecznie
pozdrawiam”

Może to naiwne, ale bardzo wierzę w tą “substancję” mam nadzieję, że będzie nawet skuteczniejsza (zapobieganie, powstrzymywanie rozwoju i zanikanie raka) niż “Olej Lorenza

Zrobiłam już dwa słoiczki i mam składniki jeszcze na dwa kolejne. Chcę mieć zawsze w lodówce jeden aby każdy kto będzie chciał spróbować mógł się do mnie zgłosić i zacząć kurację od razu… pomogę też zdobyć składniki jeśli ktoś z jakiegoś powodu miałby z tym problem… liczy się każda chwila…

Najważniejsze jest jednak tradycyjne leczenie i to ono powinno być postawione na pierwszym miejscu.

nie poddamy się nigdy :)

udostępnię też treningi relaksacyjne i hipnozy by odprężyć ciało i umysł, a tym samym wspomóc i przyspieszyć zdrowienie (polecam też zestresowanej rodzinie, by miała dużo sił)

P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl

 

124 Responses to “lek na raka? – kapsaicyna”

  1. marta Says:

    Dzień dobry, nie wiem czy ten meil do Pana dotrze ale chce powiedzieć że w tej miksturze cała moja nadzieja że mój tato może nie całkowicie wyzdrowiej ale chociaż nie umże, jest cięzko chory na raka i lekarza nie daja nam juz nadzieji i szans na poprawe więc do dla nas ostatnia deska ratunku, prosze do mnie napisać mkrucka@o2.pl,jeśli Pan chce, chciałabym nawiązać z Panem kontakt bo wyleczył Pan swoja żone pozdrawiam Marta

  2. fabjan7 Says:

    Proszę się skontaktować, uratujemy ojca.

  3. elemiah Says:

    Panie Fabianie – słoiczek z kapsaicyną mojej produkcji już dawno trafił do ojca Pani Marty, podałam jej także kontakt do forum.
    Bardzo się cieszę, że się Pan odezwał.

    do wszystkich:
    Pan Fabian jest autorem przepisu :)

  4. GRAZYNA Says:

    Dzień dobry a może i mnie Pan pomoże. Mój tata ma guza 3/4stopnia. Operacja w sierpniu i w dniu 14. 10. 2008r lekarz wydał wyrok.GUZ sie odnowił. NIC NIE MOGą ZROBIć .Operacje drugą może nie wytrzymać.To koniec! Ale ja tak do końca nie wierze,mam dużą nadzieje.Taką samą drogą idę jak Pan ,ale nie wiem jak PANA odnalazłam znajdując tak pełnej wiary stronę.Zrobiłam miksturę ale trzeba czekać nie tracę każdej chwili i szansy aby Tacie POMÓC.Ma nadkwaśność żołądka czy podając kapsaicyne jest ok?(wola nieba) Tata ma silny organizm tylko ma depresje bo mama nagle zmarła w lipcu tego roku i on nie może się pogodzić i ma żal do Boga za co tak musi cierpieć?wychował sześć córek i nikomu nie zrobił krzywdy! Na 11 listopada ma w Olsztynie naświetlania palatywej ale ma obrzęk i traci mowę i lewa ręka i noga są porażone Prowadzi sobie sam rechabilitację,radzi sobie. Po śmierci mamy przeszedł piekło bo stracił to co najbardziej kochał!!!inie chciał żyć. A tu taka diagnoza !!!o której mało wie.POZDRAWIAM

  5. elemiah Says:

    Pni Grażyno proszę koniecznie pisać na forum onkologicznym “prosalute” /onkologia/ kapsaicyna… (link w artykule) – tam znajdzie pani Pana Fabiana…

    Jeśli jest Pani z okolic Wrocławia mogę oddać kolejny słoiczek by można było rozpocząć terapię natychmiast… Mogę też przesłać treningi relaksacyjne, które pomogą Pani Tacie odpocząć i zebrać więcej sił… Polecam także książki o mocy pozytywnego myślenia – to na prawdę działa…
    Proszę nigdy nie tracić nadziei… jeśli potrzebuje Pani porozmawiać proszę pisać na gg 6783159 lub Skype: Elemach

  6. elemiah Says:

    Pani Grażyno kapsaicyna jedzie już do Elbląga :)

  7. GRAZYNA Says:

    DZIEŃ DOBRY. Jestem wdzięczna i postaram się zrekompnesować Serce mi się kraja ze szczęścia jak pisze to liter nie widze poprzez łzy radości bo wiem że nie jestem sama! mimo mojej dużej RODZINY. Narazie dziękuje.POZDRAWIAM PANIĄ z RODZINĄ

  8. elemiah Says:

    czekam więc na dobre wiadomości :)

  9. Anka Says:

    Pilnie potrzebuję słoiczek papryk, dla znajomego….rak prostaty…. proszę o szybką odpowiedź.
    Pozdrawiam.

  10. elemiah Says:

    aaa nie mam już… Jutro dopiero będę robiła nową…
    Tak mi przykro :/
    proszę napisać na forum – może tam ktoś ma i się podzieli…

  11. elemiah Says:

    w sklepie internetowym np http://www.ostrakuchnia.pl można kupić suszone papryczki “Birds eye”
    należy 250g tych papryczek zalać 1 litrem oleju lnianego – podobno wtedy ekstrakt ma bardzo dużo kapsaicyny.
    Pić 5 razy dziennie po łyżeczce.
    to są rady pana Fabiana

  12. Anka Says:

    Dziękuję, ja to wszystko wiem, jak przygotować, tylko chciałam pomóc znajomemu wygrać z czasem. Zrobimy sami.
    Pozdrawiam.

  13. Anka Says:

    Zrezygnowałam z tej metody leczenia, kiedy na kilku forach został zdyskredytowany pan Fabisiak….
    Jak można mydlić ludziom oczy i co gorsze nakłaniac do porzucenie konwencjonalnych medot leczenia (chemioterapii i radioterapii jak mozna dawać gwarancję na 100 wyleczenia!!!
    Pozwolę sobie zacytować:
    “…Pomożemy każdemu choremu. Bez ponoszenia wielkich kosztów, pustoszącej organizm chemioterapii, radioterapii i dotyków uzdrowicieli. Udzielimy precyzyjnej porady. Wystarczy z nami nawiązać kontakt. Podamy sposób na wygranie wojny z nieuleczalnym dotąd rakiem.
    Metoda jest prosta, tania, całkowicie nowatorska, bezpieczna i skuteczna.
    Amerykanie zaczęli już ją stosować klinicznie, ale kuracja kosztuje kilkadziesiąt tysięcy dolarów.
    W Polsce, lek może pojawić się za kilka lat, ale i tak nie ma pewności, czy NFZ będzie refundować koszty.
    Prosimy pisać. Pomożemy.

    Gdyby Pani zdecydowała sie usunąć mój komentarz, wklejam go na róznych forach….
    100% wyleczenia
    Nie pobieramy żadnych opłat.
    Uratuj siebie albo bliską Ci osobę.

    Adres jest w linku “Kontakt”

    Otrzymujemy wiele listów. Jesteśmy jednak nieufni. Jest wielu cwaniaków, naciągaczy, upatrujących zrobienie wielkich pieniędzy na ludzkim nieszczęściu. My, nie bierzemy pieniędzy. Podajemy przepis tylko osobiście. Cwaniakom dziękujemy.”
    Ja równiez dziekuję takim cwaniakom jak pan Jan Fabisiak!!!! (ciekawe jakie sa Pana faktyczne porsonalia???)

    …. właśnie na prosalute, do którego Pani odsyła jest czarno na białym z kim i czym mamy do czynienia —– “100% wyleczeń!!!!” Gdzie, kiedy…. a śmierć kilku osób spowodowana używaniem mikstury, niesprawdzonej….
    NIEZŁY SOBIE INTERES WYMYŚLIŁ SŁYNNY JUż PAN fabjan7- “…Nie pobieramy żadnych opłat…” – pewnie, po co, skoro można zarobić na milionach chorych na raka, którzy będą regularnie kupowali suszone papryczki i olej lniany!!!!
    To podchodzi pod interwencję prokuratora i mediów….może POLSAT się tym zainteresuje???

    • toja@ Says:

      Gdybym słuchała negatywnych wypowiedzi na tym forum o kapsaicynie to u mojego ojca nie zginął by guz w trzustce – a tak po podawaniu kapsaicyny według przepisu Fabiana guza w trzustce nie ma!!! Reakcja była natychmiastowa. Paprykę “ptasie oko” dwie torebli – pocieta na drobno zalałam litrem oleju i potrząsałam w słoju przez 14 dni – ładna klarowna o czerwonym kolorze wygenerowana kapsaicyna silnie paląca w usta – dziala jak cholera – to nie pierwszy przypadek wyleczenia. wydaje mi sie, ze w początkowym stadium działa na raka szybko – w bardzo zaawansowanych jest trudniej.

  14. elemiah Says:

    Pani Aniu
    ja tu niczego nie obiecuje… uważam, że w medycynie nie można nigdy dawać 100% pewności, mnie to pomaga – może to efekt placebo… dla mnie nie istotne… nie sądzę aby papryka i olej mogły zaszkodzić… i odradzam zarzucanie tradycyjnego leczenia…

    • toja@ Says:

      Tradycyjne leczenie chemia – stan chorej tragiczny, białe krwinki 1000 sztuk – lekarka na pytanie czy mogę nadal brac chemię bo stan mojej krwi jest tragiczny – odpowiedziała do mojej znajomej – nie ma pani choroby zakaźnej nie ma przymusu leczenia, nie musi pani brac chemii!!! To jest tradycyjne leczenie????

  15. veiller Says:

    Ależ Pani Anka was teraz przejrzała :>
    na pewno macie plantacje suszonych papryczek i rozlewnie oleju lnianego!
    musimy zgłosić to do Polsatu – na pewno za to stracą paszport :>

  16. Anka Says:

    Pani Mario!
    Przyznaję, że napisałam ten komentarz w przypływie negatywnych emocji, kiedy na stronie promowanego przez Panią pana Fabjana7 (Jana Fabisiaka) przeczytałam , że udziela “porad medycznych”(sic!) pisząc to co wymieniłam powyżej…
    To nie był post skierowany do Pani…. to było rzucone w przestrzeń, jedynie chciałam wytknąć Pani opieranie się, promowanie osób nieodpowiedzialnych…
    Dobrze, że napisała Pani:
    “Najważniejsze jest jednak tradycyjne leczenie i to ono powinno być postawione na pierwszym miejscu.”
    To jest ta postawa, której oczekuję ( nie tylko ja), leczenie konwencjonalne => a obok, lub gdy ono zawiedzie, albo prewencyjnie, stosowanie w sumie nie do końca sprawdzonych specyfików…
    Pan Fabisiak nigdzie nie napisał o konieczności stosowania terapii oczyszczających, natomiast jego pełne 100% pewności wypowiedzi w stylu:
    “Proszę się skontaktować, uratujemy ojca…” czy też “Metoda jest prosta, tania, całkowicie nowatorska, bezpieczna…” są w sprzeczności z rzeczywistością .
    Co zawiodło???
    Dlaczego kilka osób nie żyje, inny pisze o braku jakiejkolwiek poprawy!!!
    Uważam, że nie można stosować niesprawdzonych, niezbadanych (testy kliniczne na ochotnikach) preparatów, gdyż nie da sie przewidzieć skutków ubocznych.
    Myślę, że w naszym kręgu, kręgu osób, które zostały dotknięte tragedią choroby nowotworowej jest obecnie jedno podstawowe pragnienie:
    poznanie żony Pana Fabisiaka i zapoznanie się z dokumentacją dotyczącą przebiegu jej choroby, zarówno dowód leczenia konwencjonalnego (które, jak pisze Pan Jan miało żonę zabić) jak również dowód na to, że papryczki (a nie co innego) przywróciły Jej zdrowie!!!
    Czy istnieje pani Fabisiakowa – kiedyś umierająca, obecnie tryskająca zdrowiem??? – to pytanie, które jest zadawane na forach, na których pojawia się fabjan7- niestety jeszcze nigdzie Pan Jan się nie uwiarygodnił – DLACZEGO???

    P.s.
    Papryka sama w sobie jest bogatym źródłem witamin- w krajach, gdzie jest upawiana zachorowalnośc na raka jest mniejsza niż w Polsce…może stanowić prewencje chorób nowotworowych, ale czy macerat jest bezpieczny, czy został przebadany pod względem, chociażby ryzyka zapaści, spowodowanej drastycznym obniżeniem ciśnienia u szczególnie wrażliwych osób – wszak kapsaicyna rozszerza naczynia krwionośne… czy w przypadku glejaków czy innych guzów mózgu, nie ma ryzyka dokrwotoczenia do loży pooperacyjnej – myślę, że jest.. dlatego zalecałabym dużą dozę ostrozności!!!

    A tak przy pokazji – ma Pani wzorcowo wykonany blog :) , przyjemnie się surfuje, gratuluję!!! Podziwiam wszechstronność zainteresowń, uzdolnień i… umiejętność przekazywania dyskretnie swoich spostrzeżeń bez narzucania się (chyba już ktoś coś takiego napisał).
    Chętnie skorzystam z Pani rad zawartych w blogu (ciekawa literatura) oraz chciałam napisać, że urzekło mnie prawidło….CUDNE!!!

    Myślę, że zdarzenie z kapsaicyną i mój pełen złych emocji wpis potraktuje Pani jako “wypadek przy pracy”, bo to nie tutaj powinien znaleźć się ten komentarz.

  17. elemiah Says:

    bardzo dziękuję Aniu, za ten komentarz :)

  18. Molotov Says:

    Anka twoja wypowiedź nie tyle jest wypadkiem przy pracy co manifestacją skrajnej głupoty

  19. elemiah Says:

    Malotov powstrzymaj się proszę od ocen.

  20. toja@ Says:

    Dwa lata temu mój mąż miał operację raka – od tego czasu stosujemy różne metody i sposoby. Spotykam tez ludzi, któzy wbrew całej medycynie żyją, ale zanmy i takich, którzy trzymali się medycyny i umarli z powodu chemii – nie zawsze koniecznej. Znam kobietę z glejakiem mózgu, która żyje dzieki kapsaicynie w oleju. Jeżeli ktos watpi w takie metody i pisze to na forum jest bardzo złym człowiekiem, który odbiera innym nadzieję na życie – a nawet życie. Kapsaicyna ma działanie na raka i potwierdzone badaniami.
    Czy ktos z forumowiczów zna selol? Lek w opracowaniu naszych naukowców, który ma bardzo dobre działanie w raku prostaty i 100% skuteczność – a też jest wysmiewany przez oszołomów. Gdybysmy bardziej ufali sobie to bysmy zyli zdrowo i długo – my zaufaliśmy lekarzom i okazało się, ze ta ufnośc doprowadziła nas do bram śmierci – ale może jej nie przekroczymy.

    Pijcie olej z kapsaicyna i ufajcie w wyleczenie.

    • toja@ Says:

      musze dopisac, że mój mąż zyje i ma się dobrze, że dzięki kapsaicynie mogłam pomóc również mojemu tacie, u którego przypadkowo wykryto guza w trzustce. Kapsaicyna nie zaszkodzi tak bardzo jak zaszkodzi rak – podobnież chińczycy oglądają u nas zaawansowane przypadki raka – a u nich ziemia zatruta, rzeki zatrute, skazone powietrze, jedzenie okropne i raka nie ma – bo tam jedza ostre sosy chili, tak samo w Meksyku! Szkodliwy i to bardzo jest rak i tego potwora nalezy się bać – a kapsaicyna daje nadzieję i zdrowie o czym się przekonałam osobiście i mam to na piśmie badanie USG i TK mojego ojca – jak ktos chce to mu wyslę!!!

  21. marta Says:

    My nie zdążyliśmy…..przegraliśmy z rakiem, mojego taty już nie ma wśród nas, więc drodzy ludzie nie zwlekajcie z decyzją czy podawać kapsaicyne czy nie!!!!bo liczy się każdy dzień.mam do oddania gotowy lek z papryki, nam już nie potrzebny

  22. elemiah Says:

    Pani Marto, tak bardzo mi przykro…

  23. toja@ Says:

    Mieszkam w Pabianicach i wiem od osób, które znam i które mieszkaja w Łasku, że pan z Łasku o nazwisku Fabisiak wyleczył olejem z chili swoją żonę chorą na nieuleczalnego glejaka. Od tej chwili polecam każdemu ten przepis na kapsaicynę. Ludzie często żyją po kapsaicynie, chiitozanie, selolu – a inni umierają po chemii. Są na świecie rzeczy, o któych wiedzą uczeni – a lekazre jeszcze nie – dlatego słuchajcie tego co mówią Wam dobrzy ludzie – kapsaicyna niszczy raka i daje nadzieję, a często chorzy bardziej ufaja oszołomom, którzy zwia się lekarzami – ja u takiego byłam nawet w Warszawie – teraz wiem, ze to oszust z dyplomem, ale wtedy zawiozłam mu kase w zębach. Mój mąż jest na róznych kuracjach – papryke jadł, ale teraz będe mu robić według przepisu, o którym wczesniej nie wiedziałam – miksowałam papryke z olejem i taka zjadał w surówkach i z chlebem. Cieszę się, ze trafiłam w końcu na to forum.

  24. brog Says:

    Witam, trafiłam dziś nawet nie wiem w jaki sposób na to forum ale może to właśnie opatrzność czuwa nad nami. Mój mąż ma nowotwór trzustki w stanie bardzo zaawansowanym, na operację było za późno…lekarze nie dają nadziei ale my z kolei nie dajemy za wygraną. Mój mąż ma niezwykłą siłę i wolę walki. Minął już rok i dwa miesiące od momentu postawienia diagnozy, po drodze mnóstwo leków przeciwbólowych, plastrów, chemioterapia która niszczy wszystko co może….itd. itp….Dla mnie zawalił się cały świat kiedy się o tym dowiedziałam i potrzebowałam dużo czasu, żeby potrafić znowu normalnie funkcjonować a pełną mobilizacją jest przez cały czas właśnie mój kochany mąż który zaraził mnie pozytywnym myśleniem, trzeba było otrząsnąć się z tego bólu i rozpaczy i stanąć do walki. Jesteśmy wdzięczni Bogu za każdy dzień i każdą chwilę, patrzymy na świat innymi oczami, przestaliśmy pędzić przed siebie i mimo tego strasznego doświadczenia jakim jest choroba męża jesteśmy szczęśliwi bo w tym wolniejszym teraz tempie życia znajdujemy więcej czasu na okazanie uczuć, na miły gest, na uśmiech i na łzy…jesteśmy razem i razem postanowiliśmy przezwyciężyć chorobę, której medycyna tradycyjna nie daje już rady.
    Siedzę godzinami “w internecie” i czytam i szukam…i właśnie chyba znalazłam to czego szukałam chociaż sama nie wiedziałam co to ma być- po raz pierwszy znalazłam coś na temat kapsaicyny ( szukałam dziś właściwie możliwości zakupu grzyba brzozowego). Marto, przykro mi niezmiernie, że wam się nie udało….- jeśli masz jeszcze ten gotowy preparat to daj proszę znać bo prosiłabym o przesłanie go do nas, sama też to spreparuję ale liczy się czas….Jurek- mój mąż już od 2 miesięcy nie dostaje chemii , czuł się w miarę nieźle (jeśli można w ogóle w tym stanie mówić o dobrym samopoczuciu) ale ostatnie dni ma coraz częściej większe bóle i to mnie bardzo niepokoi…
    Ależ się rozpisałam, muszę kończyć bo to późna pora a jutro do pracy…
    Marysiu, niewiele zdążyłam przeczytać z Twoich blogów ale jeszcze tu wrócę. Pozdrawiam Ciebie i wszystkich którzy do Ciebie zaglądają.
    Grażyna

  25. neomi28 Says:

    Witam
    Czy ktoś ma może ten specyfik?? moja mama ma przerzuty po raku piersi do kości i do wątroby nie wiem co robić jak ją ratować i przedłużyć jej życie!!!!
    PROSZĘ O POMOC

  26. elemiah Says:

    nie mam teraz tego specyfiku, aby wysłać (została mi resztka i sama muszę zrobić) ale możesz go zrobić to bardzo łatwe, a może ktoś inny ma już gotowy…

  27. marta Says:

    Ja mam gotową kapsaicyne, do oddania mój meil mkrucka@02.pl, piszcie kto chce, ja mieszkam pod Wrocławiem

  28. marta Says:

    mkruckao2.pl to prawidłowy meil, Pani Grażynko chetnie Tobie oddam i neomi28 pozdrawiam

  29. wiola Says:

    Czy to ma być papryka świeża czy suszona? Może ma ktoś gotowy specyfik mieszkam w łodzi. Dziękuję

  30. brog Says:

    Marto,serdeczne dzięki za propozycję oddania tego specyfiku! My tymczasem zdecydowaliśmy się na kurację befunginem bo dowiedziałam się o bardzo bliskim przypadku wyleczenia nowotworu tym właśnie sposobem i wierzę że w przypadku mojego męża też pomoże…
    Kapsaicynę tworzę już sama….Serdecznie pozdrawiam

  31. janusz dabrowski Says:

    jezeli jest to mozliwe chcialbym dostac ta kapsaicyne tylko nie wiem jak i od kogo

  32. ania k. Says:

    a co z kaspaicyną w oleju robioną ze zwykłej papryki chili? pije taki olej ponieważ pomaga mi na ból brzuchu, gdy żadne tabletki nie pomagają. Wiem, że musze zrobić badania, ale przynajmniej na razie mogę wogóle jeść.
    O oleju z kapsaicyną dowiedziałam się parę miesięcy temu, od tamtej pory moja mama go pije, chociaż nie ma raka. Zauważyła poprawę w niejednej dolegliwości chociaż nie ma pewnośći czy to akurat kapsaicyna jej pomogła, bo brała w tym czasie też inne leki. Ale też ani trochę nie pogorszył się jej stan. Uważamy, że to co naturalne nie może być bardziej szkodliwe niż te wszystkie pokarmy ze sklepu nafaszerowne chemią, leki które zalecają lekarze i ta cała chemia stosowana do leczenia raka.
    Przecież nie ma żadnego leku na raka!!! A przecież tak dużo ludzi umiera na raka! Moi dziadkowie umarli na raka, mój tato i moja ciocia….moja mama i babcia miały raka, ale w pore poszły do lekarza i udało się bez przeżutów. Trzeba wszystkiego próbować!!! Także kapsaicyny!!!

  33. Piotr Paweł Says:

    Poszukuję leków z kapsaicyny i innych leków eksperymentalnych do walki z rakiem: pcyrek@log-in.pl

  34. atim Says:

    Tak się zastanawiam, czemu ta kapsaicyna jest tu tak bardzo uhonorowana!
    Wiadomo przecież, że modeli nowotworów jest co najmniej kilkaset, w zależności nie tylko od organu, ale przede wszystkim od mechanizmu i zakresu mutacji i uszkodzeń w DNA. Naukowa medycyna nawet nie usiłuje znaleźć jednego i jedynego na wszystkie raki medykamentu.
    Podobnie także i antynowotworowe środki naturalne, ziołowe lub żywieniowe nie mogą być ujednolicone. O ograniczonym zakresie wszystkich przyrodniczych środków antynowotworowych, w tym także kapsaicyny, mówi przegląd odpowiednich badań naukowych. A publikacji na ten temat jest bez liku.
    Osobiście każdemu choremu, a zwłaszcza zagrożonemu przez raka radziłbym wiele naukowo przebadanych środków żywieniowych równocześnie, tym bardziej, gdy pojawiają się przeciwskazania i koniczne jest wybór najmniej szkodliwych i najbardziej przyswajalnych środków.
    Dla przykładu zalecam stronę: http://www.anticancer.net/nutrition/

  35. riki Says:

    Poza kapsaicyną poczytajcie o selolu i B17(amigdalina) – http://www.worldwithoutcancer.org.uk/

  36. Kasia Says:

    Bardzo proszę życzliwą osobę o przesłanie kapsaicyny dla mojej mamy, która jest chora na raka trzustki. Proszę o
    kontakt na adres: kasia300@vp.pl
    Serdecznie dziękuję.

  37. elemiah Says:

    Kasiu nie wiem czy odwiedza tą stronkę tak wiele osób, żeby znalazła się szybko jakaś, która wyśle gotową kapsaicynę.
    Najlepiej zrób ją sama już jutro.
    Moje zapasy są małe, więc mogę wysłać tylko tyle kapsaicyny, by starczyło na te 10 dni nim Twoja będzie gotowa.
    Podaj tylko adres. Moj mail tarczynska.m@gmail.com

  38. Ania_29 Says:

    czy ktos tu z piszacych probowal juz tej kapsaicyny? moj tato ma raka płuc z przerzutem do mózgu, nerki, kręgosłupa …, lekarz powiedział, że powoli umiera, czy ta mikstura nie zaszkodzi? boję się różnych niekonwencjonalnych rozwiązań, proszę niech ktoś coć napisze!

  39. elemiah Says:

    Kasiu, kapsaicyna już jedzie.
    Aniu 29 ja używam kapsaicyny choć nie na raka. Mnie ona bardzo pomaga na problemy ze śluzówkami, może to efekt placebo – najważniejsze że działa.

  40. gabi41 Says:

    Czy przy chemioterapii mozna pic ta kapsaicyne?

  41. Kasia Says:

    Witam Pani Mario, Kapsaicynę już dostałam. Jestem bardzo wdzięczna i zarazem szczęśliwa, że są wśród nas życzliwi ludzie, postaram sę jakoś zrekopensowac. Wierzę, że los nam panią zesłał i mama wyzdrowieje. Życzę zdrowia , pozdrawiam.

  42. antychłoniak Says:

    Czy ktos z odwiedzajacych te strone zna kogos kto leczył sie selolem w przypadku chłoniaka nieziarniczego?
    Wiem ze selol jest bardzo skuteczny w przypdaku prostaty.
    Ale nie mam pojecia w jaki sposob dziala na nowotwor ukladu chłonnego.
    Moja mama bierze selol wraz z Vlcacora ale nie znosi tego zbyt dobrze. Ciagle boli ja brzuch i ma wymioty. Z dnia na dzien ma coraz mniej sily.
    Bede badzo wdzieczna za informacje.

  43. Iwona Says:

    Witam,
    mój tata ma raka płuc nieoperacyjnego, teraz zaczał chemioterapie, jesli jest to mozliwe proszę o przesłanie tej mikstury która moze poskutkować wyleczeniem z tej smiertelnej choroby;(
    moj mail:dabka@wp.pl

    Z góry dziekuje…

  44. elemiah Says:

    ja już nie mam :/ a może umówimy się, że każdy kto robi dla siebie zrobi też trochę wiecej by mógł w razie potrzeby przesłać?

  45. fabjan7 Says:

    Na informację o kapsaicynie natrafiłem w internecie. Komunikowano w niej o pracach uczonych angielskich z Nottingham University, zajmujących się wpływem kapsaicyny podawanej wewnętrznie do organizmu. Dotychczas, kapsaicyna stosowana była w medycynie wyłącznie zewnętrznie, jako plastry przeciwbólowe, zatem prace uczonych były całkowicie nowatorskie.
    Otóż okazało się, że kapsaicyna podawana zwierzętom (psom, kotom, małpom, myszom) niszczy komórki nowotworowe, bez względu na ich usytuowanie w organizmie.
    Kapsaicyna, dostawszy się do organizmu poszukuje i odnajduje komórki nowotworowe. Znalazłszy, zabija mitochondria odpowiedzialne za rozmnażanie. Proces chorobowy ustaje.
    Wiadomość oszołomiła mnie. To była rewelacja i rewolucja jednak zdałem sobie sprawę, że do wyprodukowania leku i stosowania w oficjalnej medycynie może upłynąć wiele lat, być może nigdy sie nie ukaże torpedowany przez żądne zysków koncerny farmaceutyczne, a my nie mieliśmy czasu.
    Pierwsza diagnoza mówiła: glejak wielopostaciowy, ostatecznie jednak ustalono, że jest to chłoniak III stopnia złośliwości – Limphoma malignum B” umiejscowiony w móżdżku.
    Poradziłem się u kolegów chemików, czy można otrzymać kapsaicynę domowym sposobem. Okazało się można i to w niezwykle prosty sposób. Wystarczy macerować 2 tygodnie papryczki chili w jakimś szlachetnym, nieoczyszczonym oleju, tłoczonym na zimno. Pierwotnie zrobiłem miksturkę z oleju z pestek winogron, ale okazało się, że lepszym rozpuszczalnikiem jest olej lniany z siemienia. Olej doskonale ekstrahuje kapsaicynę. Otrzymany specyfik podawałem żonie 5 razy dziennie po 1 łyżeczce od herbaty i oto choroba zaczęła ustępować. Żona żyje do dziś, a ostatni rezonans z grudnia pokazał, że guz ma już tylko 6 mm. Pierwotnie 65 mm.
    Przepis.
    15o gramów suszonej chili o nazwie “birds eye” lub “habanero” zalać 1/2 litra olejem lnianym tłoczonym na zimno i odstawić w ciemnej butelce do lodówki na 2 tygodnie, codziennie kilka razy wstrząsając. Po tym czasie spożywać 5 razy dziennie po 1 łyżeczce.
    Mikstura jest niezwykle ostra dlatego należy natychmiast popijać mlekiem, bo wyłącznie mleko, a nie żaden inny napój, łagodzi ostrość. Papryczki można kupić na portalu http://www.ostrakuchnia.pl Przed zalaniem olejem papryczki należy rozkruszyć, ponieważ 50 procent kapsaicyny znajduje się na otoczkach nasion. Olej też można kupić w internecie. Musi być tłoczony na zimno., nierektyfikowany, a więc nieoczyszczony.

  46. ela Says:

    jesli ktoś ma nadwyszke prosze o kontakt .Mój mąsz ma raka odbytu z przezutami do wontroby,pojawiły sie zmiany w płucach.Może capsoicyna pomoże.ja dopiero szukam składnikow.Mój email…..elak1965@vp.pl ż góry dziękuję.

  47. jerzy Says:

    Panie Fabianie proszę o pilny kontakt na mój numer telefonu 606511490

  48. fabjan7 Says:

    Do Jerzego
    Można się ze mną skontaktować mailem na stronie
    http://www.lask-kolumna.pl

  49. Kasia Says:

    Moja babcia ma raka jajnika.Dostała silnej żołtaczki,czy można podać kapsaicynę w tym przypadku?

  50. Lena Says:

    Witam,
    Mój wujek ma 50lat i czwórkę dzieci… a teraz umiera.Wykryto u niego gruczolakoraka płuc w tak zaawansowanym stadium ,ze nie nadaje się do leczenia (ani radioterapii, ani chemioterapii, ani chirurgicznego usunięcia ,bo jest to proces rozsiany ) Strasznie się o niego modliłam codziennie i w końcu tu trafiłam,może panie Fabianie tak jak u pana była to pomoc z góry.To jest nasza ostatnia nadzieja, z punktu medycznego wujek nie ma szans na przeżycie. Wszyscy strasznie chcemy go ratować i zależy nam cholernie na czasie… Błagam o pomoc , czy ktoś mógłby mi coś poradzić, skontaktować się,przesłać chodź jeden słoiczek?bardzo proszę, mam 14 lat i nie wiem co robić… Mój nr tel. 500734362 gg: 7543318 email lena0088@wp.pl Jego córka jest młodsza ode mnie… Błagam pomóżcie!Nie olewajcie mnie bo nie jestem pełnoletnai ,chce wujka ratować…

  51. rahela Says:

    błagam o pomoc nigdzie nie mogę dostać tych papryczek !!!!!!!
    proszę prześlijcie mi chociaż małą buteleczkę jak ja zakupię i zrobię ten specyfik też się podziele ratujcie życie mojemu tacie

  52. rahela Says:

    no właśnie moi mili nie ma jej w tym sklepie ani żadnym innym

  53. fabjan7 Says:

    Rahela i inni
    Po wywołaniu strony http://www.ostrakuchnia.pl po lewej stronie portalu należy wybrać papryczki suszone. Wybrać “bidrs eye” lub habanero. Fabjan7

  54. fabjan7 Says:

    Rahela, dlaczego nie reagujesz? Znalazłaś? Zamówiłaś chili. Czy jesteś, jak wielu dyskutantów tego portalu, niekonsekwentna. Czy rzeczywiście zależy Ci na życiu bliskiej osoby?

  55. rahela Says:

    tak tak sprowadzana jest z hiszpanii jednak zanim się to zrobi to już kolejne zwlekanie 2 tygodni dlatego proszę o chociaż 1 mała buteleczkę jeśli ktoś ma gotowy specyfik

  56. rahela Says:

    mam tylko nadzieje że pomoże wielkie pokłady nadziei są w tych papryczkach

  57. aroshimo Says:

    a nie może być papryka ostra suszona mielona + mleko ?

  58. fabjan7 Says:

    Rahela
    Papryczki zamówione docierają do adresata w 2-3 dni pocztą priorytetową. Nie musisz czekać 2 tygodnie na pełną ekstrakcję. Ekstrakt można zacząć podawać już po 7 dniach.
    Pozdrawiam.

  59. rahela Says:

    już działamy :-) mam nadzieje wielką nadzieje że będzie wszystko ok strasznie się boję :-(
    ale dziękie że jesteśmy wszyscy razem

  60. Anna Says:

    Proszę o dokładny przepis na ten preparat. annaiandrzej@o2.pl . Pozdrawiam Anna

  61. fabjan7 Says:

    Anna
    Przepis podany jest na tym forum. Czytaj uważnie. Pozdrawiam.

  62. aga Says:

    Mam wielką proźbę, bardzo prszę jeśli ktoś może mi przesłać ten lek. Mam ciocie, która ma raka muzgu i jest już w bardzo fatalnym stanie. Na operacje jest już zapóźno więc tylko mogę jej tak pomóc. Prszę pisać na ten adres aga244@poczta.fm PLIS BARDZO PROSZĘ O POMOCCCC

  63. Maciej Says:

    Czy potrzebne są tylko papryczki czerwone czy moge zastosować zielone???

  64. gosia65 Says:

    Moja mama ma przerzuty do mózgu,trzy duże zmiany powyżej 3cm i 8 małych do 1cm,to nieszczesny rak piersi,liczy sie każdy dzień,bardzo prosze o kontakt i pomoc,potrzebuję specyfik pana Fabisiaka na już,jak zrobie swój to natychmiast oddam,moj nr tel 602851260,pilne proszę o kontakt. jeszcze adres e-mail jedrek9494@o2.pl

  65. aneta Says:

    witam bardzo prosze jesli ktos ma taka mozliwosc wyslania mi tego lekarstwa bede wdzieczna ja jak tylko zrobie oddam swoj osobie potrzebujacej bardzo prosze moja mama umiera a ja nie umiem jej pomoc juz odchodze od zmyslow bardzo prosze o kontakt anetka73-35@tlen.pl dziekuje

  66. witam moja mamusia raka pluc z przezutami do móżdrzku prosze podajcie jakies skuteczne leczenie mama madopiero 58lat nie mamy tak pieniedzy aby ja leczyc w najleprzych klinikach lekarze z wroclawia chca ja naswietlac czy to cos pomoze blagam pomuszciemoje gg9018351

  67. Łukasz Strzelecki Says:

    witam. czy mogę kogoś z was prosić o podesłanie kapsaicyny. Chodzi mi kuracje na kilka dni zanim nie zrobię swojej. Potrzebna jest mojej mamie która od roku walczy z glejakiem. Bardzo Was prosze!

  68. Łukasz Strzelecki Says:

    witam. czy mogę kogoś z was prosić o podesłanie kapsaicyny. Chodzi mi kuracje na kilka dni zanim nie zrobię swojej. Potrzebna jest mojej mamie która od roku walczy z glejakiem. Bardzo Was prosze!

    Mój telefon: 604914694
    email: lstrzelecki@o2.pl

  69. slawek75 Says:

    Bardzo proszę o informację czy ktoś posiada wolny preparat. Oddam w takiej samej ilości jak tylko mój będzie gotowy (trzeba czekać min. aż 7 dni). Proszę o pilną odpowiedź – czas jest dla mnie tutaj bardzo ważny – moja mama ma glejaka – nie da się tego operować.
    Jestem w stanie podjechać w dowolne miejsce w kraju – najlepiej woj. lódzkie lub dolnoślaskie.
    Z góry dziękuje za pomoc.

    e-mail: mrdaniel@wp.pl
    tel 604 495 158

  70. rahela Says:

    kochani
    wszyscy poszukują specyfiku podobnie jak ja kiedyś :-) ale spokojnie sobie go zrobiłam i już jestem szczęśliwia martwi mnie tylko jedno na tym forum dlaczego nie piszecie o swoich sukcesach co się dzieje czyżby kapsaicyna nie pomagała???? wierzę że tak nie jest

  71. Iwona Says:

    Witam!Chcemy ratowac moja mame , lekarze mowia ze nic nie da sie juz zrobic! Chcemy zastosowac kapsaine ale to moze trwac zanim ja zrobimy, czy moze ma ktos odsprzedac juz gotowy produkt ?
    I tu chcialam jeszcze zapytac czy mozna ja przyjmowac w raku watroby???
    Moj kontakt iwo793@wp.pl

  72. magdalenka Says:

    witam
    moja mama ma mięśniaka na macicy od kilku lat, do tej pory starała się uniknąć histerektomii poprzez łykanie kapsułek z vilcacorą, niestety chyba jest gorzej bo ma bardzo obfite miesiączki (potrafi zużyć półtorej paczki dziennie opakowania podpasek). czy da się jakoś usunąć te mięśniaki bez tej operacji mój mail magdalenka_1987@wp.pl
    pozdrawiam

  73. bp007 Says:

    Witam. Proszę niech ktoś napisze czy komuś pomogła już kapsiacyna?? Codziennie zaglądam na tą stronę, ale nikt nie pisze jakie są rezultaty po takiej kuracji :( Pozdrawiam

  74. Sylwia Says:

    Witam choruje na raka jajnika od 5lat się już leczę jestem po 4operacjach teraz mam mieć następna i po 3chemiach chciała bym spróbować tej metody .
    Mam pytanie czy papryka chilli musi być czerwona czy możne być tez zielona .bo mam obie tylko nie wiem czy można mieszać je.
    pozdrawiam …

  75. fabjan7 Says:

    Sylwia.
    Jak się te papryki nazywają? Gdzie j kupiłaś? Czy są suszone?
    Po uzyskaniu odpowiedzi, odpowiem.

    • Sylwia Says:

      witam nie było mnie bo złe się czułam po operacji dlatego dopiero teraz pisze .Co do papryczek to kiedyś wujek mi załatwił od zakonnic bo nie mogłam jej dostać w sklepie wiec nie wiem gdzie była kupiona i nie jest suszona zrobiła wtedy jedną butelek z czerwonych a resztę zamroziłam .

    • Sylwia Says:

      proszę o szybka odpowiedz jakie papryczki mam użyć .pozdrawiam

  76. darek Says:

    moja mama zmarła nie pomogło nic. Pozdrawiam i powodzenia może innym pomoże.

  77. gosia l Says:

    witam, pytanie techniczne czy moge podac ten preparat osobie która ma miedzybłonniaka i niewydolność serca (bardzo niskie ciśnienie)
    prosze o odpowiedzi pozdrawiam

  78. gosia l Says:

    czy przy niskim cisnieniu krwi i slabym sercu mozna podawac ten preparat?

  79. anna Says:

    witam,
    moj znajomy ma raka mozgu, prosze o pomoc i chetnie kupie u pana gotowy sloiczek, u niego liczy sie kazdy dzien.
    jest bardzo zle
    anna

  80. Mietek Says:

    Witam. Mój wujek ma raka mózgu :( i chciałbym prosić o gotowy słoik Kapsaicyny. Proszę o jakikolwiek szybki kontakt… mail: noother0@gmail.com

  81. fabjan7 Says:

    Nie handluję kapsaicyną. Sporządzić specyfik jest niezwykle prosto. Recepta jest na tym forum. Można go już podawać po 6 dniach macerowania papryczek z olejem lnianym. Pozdrawiam

  82. Marek Says:

    Drogi fabjanie7, widziałem jak zostałeś potraktowany na forum prosalute. Wiem, że czujesz się z tego powodu strasznie.Ja Tobie wierzę (zresztą wiem to też z moich żródeł), że propagujesz kapsaicynę nie dla własnego zysku, a po to by pomagać.Na forum prosalute każdy kto próbuje leczy się naturalnie uważany jest za wariata.Powinniśmy wzmacniać organizm, a nie go pustoszyć chemioterapią.Dlatego proszę Cię o umieszczenie na tym forum wyników historii choroby Twojej małżonki.Na pohybel niedowiarkom.
    Mariusz

  83. elemiah Says:

    Sylwio np papryczki suszone birds eye

  84. Armand Says:

    Ludzie! Nie chcę byc niemiły, ale powątpiewam, w cudowne i uniwersalne działanie kapsaicyny. Faktem jest, że powduje ona apoptozę komórek rakowych, ale jakich? Nowotowory są bardzo zróżnicowane! Nie można stworzyc uniwersalnego leku na każdy rodzaj raka. (Obraz histologiczny nowotworów)
    Że niby papryczyka i olej z pestek winogron mają zadziałac na , Np. Czerniaka złośliwego trzeciego stopnia, który rozlał się na narządy w organiźmie i zaatakował mózg?
    Stworzono lek Kapsaicyne? Ja złyszałem o maściach z kapsaicyną. Kosztuje 20.000 tys dolarów? Jeżeli ją stworzono to dlaczego nawet najbogatsi i najbardziej wpływowi umierają na raka. Dlaczego jakis miliarder jej nie kupił i nie zbił jeszcze większej fortuny? Dodam jeszcze cos, jeżeli by jacys naukowcy stworzyli uniwersalny lek na raka, moim zdaniem traktowano by ich jak bóstwa. Napisał pan, że nie można przerywac konwencjonalnych metod. Wiec dlaczego jest pan taki pewien, że to włąsnie papryczki pomogły, a nie konwencjonalne metody? Dziękuje

  85. Kasia Says:

    Witam
    Zamówiłam już papryczki i w poniedziałek zaczynam robić miksturę. Mój tatuś ma gruczolakoraka płuca lewego z przerzutami do węzłów. Dowiedzieliśmy sie o tym w lipcu, został on wykryty przypadkowo:( Tatko jest po cyklu chemii, i naświetlań, teraz ma 3 miesiące “spokoju”do kolejnych badań kontrolnych. Proszę o informację, jak długo podawał Pan żonie specyfik? Czy pije go do dziś? Próbowałam już namówić tatę na olej lniany, w innej postaci, ale strasznie mu nie podszedł, a i ja nie byłam ostatecznie przekonana, natomiast teraz choćbym miała mu go wlac osobiście, będzie go pił. Ale pewnie spyta jak długo ma trwać kuracja. Czekam na odpowiedź! Dziekuję z góry

  86. ireneusz Says:

    witam wszystkich mam do sprzedania lek o nazwie helixor m sprowadzony w marcu z niemiec posiadam również 1 butelke SELOLU od dr. suchockiego z warszawy

  87. ireneusz Says:

    podaje mój numer tel.500-241-617

  88. fabjan7 Says:

    Kasiu.
    Kapsaicynę podaję żonie już 4 rok, dawano jej pół roku życia. Oczywiście, robię przerwy miesięczne, po wyczerpaniu się przyrządzonej porcji.
    Do iRENEUSZA.
    Przychamuj, to nie jest Allegro. Poza tym dlaczego sprzedać chcesz Selol, który otrzymałeś od d-ra Suchockiego za darmo.
    Pozdrawiam

    • Rycho Says:

      Nie chcę, bynajmniej, kwestionować skuteczności kapsaicyny, ale po przeczytaniu przepisów jej przyrządzania i stosowania na innych forach, nie rozumiem dlaczego Fabjan tutaj, ni stąd, ni z owąd stwierdza “Oczywiście, robię przerwy miesięczne, po wyczerpaniu się przyrządzonej porcji”. Nigdzie, na żadnym forum wcześniej o takiej oczywistości nie wspominał, ani takich zaleceń o stosowaniu miesiecznej przerwy nie było. Nie bardzo rozumiem więc skąd niby to nagłe stwierdzenie “oczywiście”. Niby skąd to ma być takie oczywiste, skoro o przyjmowaniu i przyrządzaniu mikstury pisał wielokrotnie, a o stosowaniu przerwy miesięcznej nie wspominał wcale. Skąd to stwierdzenie “oczywiście”.To wygląda mało poważnie, takie podejście do tematu…

  89. kasia Says:

    Bardzo pilnie potrzebuję kapsaicynę dla kolegi z przerzutami do wątroby. Stan bardzo ciężki jest duże wodobrzusze nowotworowe. Bardzo proszę o szybki kontakt liczy się każdy dzień

  90. kasia w Says:

    Trafiłam na to forum zupełnie przypadkiem szukając informacji o właściwościach kaspaicyny. Na szczęście nikt u mnie w rodzinie nie ma problemu nowotworowego ale zastanawiam się czy kaspaicyna ma także działanie profilaktyczne. Czy ktoś z Was posiada taką wiedzę ?

  91. fabjan7 Says:

    Olejowy macerat z papryczek chili nazywany tu kapsaicyną nie jest lekiem w ścisłym tego słowa znaczeniu. Jest to zwykły suplement diety (papryczki, olej) ale o cudownych właściwościach. Podany wewnętrznie, odnajduje w organizmie komórki nowotworowe każdego rodzaju i niszczy ich mitochondria odpowiedzialne za podział komórek. Proces namnażania się komórek rakowych ustaje. Reszta już należy do organizmu, który usunie uszkodzone lub zabite komórki w procesie wydalniczym.
    Profilaktyka. W każdym, nawet absolutnie zdrowym organizmie, znajdują się również komórki nowotworowe. Silny organizm zwalcza jest sam, nie dopuszczając do niebezpiecznego rozrostu, ale gdy z różnych powodów (np. chorób pozornie niegroźnych, immunologia zostanie nadwerężona i osłabła, komórki rakowe mają pole do popisu. Stąd prosty wniosek: Słabego wroga łatwiej się pokonuje, zatem pomoc organizmowi jest wskazana. Wróg zostaje pokonany zanim urośnie w siłę.

  92. elemiah Says:

    ale ja nie sprzedaję kapsaicyny, co najwyżej przesyłam a teraz nie mam, dopiero jutro zacznę robić nową

    • Nina Says:

      witam. bardzo proszę o pomoc!
      moj tata jest bardzo ciezko chory ma glejaka mózgu nie mozemy liczyć na pomoc ze strony lekarzy.
      brdzo prosze o porcję kapsaicyny dla mojego taty.
      pomocy:(

  93. zuzanna Says:

    elemiah proszę powiedz mi jak powinien wyglądać olej? Bo zalałam pokrojone papryczki chili olejem w pestek winogron a on od razu po wstrząśnięciu zrobił się mętny. Czy tak ma być czy już nie nadaje się on do u zycia??? Proszę o odpowiedż

  94. elemiah Says:

    absolutnie nie jestem ekspertką, ja robię z suszonej papryki i mi się mętny nie robi tylko pomarańczowy i nie sądzę aby podawany od razu szkodził, jednak zawiera on chyba mniej kapsaicyny niż taki odstany co najmniej kilka dni.

  95. fabjan7 Says:

    Nie należy stosować papryczek świeżych z kilku powodów: kupowane w supermarketach pochodzą z plantacji hiszpańskich, na których szeroko stosuje się pestycydy, herbicydy, środki ochrony roślin i inne trucizny. Nie wiemy też jaki gatunek chili kupiliśmy, czy mają odpowiednią moc i są na 10 stopniu ostrości w/g skali Scolville`a, czyli zawartości kapsaicyny.
    Kolejny raz piszę: stosuje się chili suszone “Birds eye” lub “habanero” a zalewa olejem lnianym, tłoczonym na zimno, nierektyfikowanym czyli nieoczyszczanym choć można też z pestek winogron.
    Płyn nie może być mętny. To jest już ostrzeżenie, że coś jest nie tak.
    Pozdrawiam

    • zuzanna Says:

      bardzo dziękuję za odpowiedź.
      już zakupiłam papryczki suszone ze strony ostrakuchnia.pl.
      mam jeszcze pytanie czy tą kapsaicynę można brać podczas naświetlania?
      Za jakiś miesiąc mamy te naświetlania, to by mi wychodziło że ten olej będziemy brać ze 3 tygodnie. Czy to coś pomoże w zwalczaniu tego dziada, mam na myśli glejaka wielopostaciowego st IV.

  96. fabjan7 Says:

    Cały czas podawaj kapsaicynę, nawet podczas napromieniania. Bez przerwy. Ja pierwsze przerwy zacząłem stosować dopiero w trzecim roku, ale dlatego, że stan żony był już dobry. Były to przerwy dwutygodniowe, a nawet miesięczne.
    Pozdrawiam

  97. ania Says:

    witam.
    w środę dowiedzieliśmy się że tato ma nieoperacyjnego raka trzustki z przerzutami do otrzewnej.
    jeżeli ktoś jest w stanie odstąpić porcję nalewki zanim sporządzimy własną będę dozgonnie wdzięczna ,bardzo zależy mi aby podawać kapsaicynę tacie jak najszybciej .
    oto moj e-mail: ania84311@wp.pl

  98. Kasia Says:

    Nawiązując do mojego wcześniejszego pytania, na temat jak długo należy podawać kapsaicynę-rozumiem, że jeżeli dopiero zaczynamy, nie powinniśmy póki nie będzie lepiej, stosować przerw w spożywaniu?

  99. ania Says:

    pytanie do pana fabjana
    czy można używac jednoczesnie KAPSAICYNY , pestek z moreli -wit B17 , plynu z kory brzozy , sody oczyszczonej z syropem klonowym – jest tak dużo specyfików zabijających tego pasożyta(jakim jest nowotwór) – proszę napisać czy według pana można je podawać jednocześnie.
    narazie czekamy do wtorku aż tato wyjdzie ze szpitala – lekaz powiedzial nam że w domu możemy leczyć tatę czym chcemy bo szpital juz nic nie może zrobić .

  100. fabjan7 Says:

    Aniu.
    Można używać. Co prawda niewiele wiem o sodzie oczyszczanej i syropie klonowym, lecz sądzę, że nie zaszkodzi.
    Pozdrawiam

  101. Wanda Says:

    Jestem po operacji, mam raka trzustki obecnie mam kimo terapie jestem ciekawa czy ktos kto bral kapsacyine czy mu pomogla ,chce jeszcze sprobowac.Obecnie biore biore witamine B17.
    Pozdrawiam wszystkich

  102. Krystyna Says:

    Syn mój ma glejaka i od września podaje mu vilcacorę, jest po naswietlaniu a 26.10.2009 jedziemy na wyznaczenie terminu chemioterapii. Zrobiłam papryczki odczekam 7 dni i będę synowi podawać (ale zrobiłam ze świeżych i troche mnie to martwi czy mu nie zaszkodzi) w 2003 roku przeszedł operację, czy po stosowaniu oleju z papryczek bedzie miało to wpływ na ciśnienie, ktos pytał czy będzie miało to wpływ na loże pooperacyjną, nie mogłam doczytać sie odpowiedzi. Bardzo mocno wierze że syn będzie zdrowy. Pozdrawiam wszystkich.

  103. fabjan7 Says:

    Do Krystyny
    Wyżej tłumaczyłem, dlaczego nie stosować chili świeżych, ale suszone. Ekstrakt ze świeżych mija się z celem i jest bezużyteczny.
    Skutków ubocznych, zagrażających zdrowiu w/g mnie nie ma.
    Pozdrawiam

  104. fabjan7 Says:

    Wszystkim forumowiczom zalecam przeczytanie tekstu, który znajdziecie w google po wpisaniu hasła “Kodeks żywnościowy”

  105. Nina Says:

    Mój tata ma glejaka złośliwego jest umierający jeśli ktoś może odstąpić choć trochę nalewki bardzo proszę o pilny kontakt syndi@wp.pl

  106. zadyma Says:

    Witam serdecznie.
    Od jakiegoś czasu interesuję się wszystkim tym, co nas otacza. Dużo uwagi poświęcam rakowi, gdyż spowodował śmierć bliskich mi osób. Było to niestety 4 lata temu i nie śniło się nikomu, że jakaś szansa jest. Z każdym rokiem po ich śmierci słyszałam, że są domysły na rozgryzienie tego potwora, że nic nie może nas zgładzić… wiecie, jeżeli się kogoś kocha, jeżeli chce się jego dobra, to nieważne, czy coś jest potwierdzone w 100% naukowo. Jeżeli wiemy, że ma dobre działanie – spróbujmy! Zawsze powtarzam, że lepsze jakieś działanie, niż żadne działanie. Uwierzcie mi, że gdybym dowiedziała się wcześniej o nasz wielkich możliwościach, na pewno skorzystałabym z tego. Jest szansa, nadzieja. Zawsze trzeba próbować, może się uda. Jak bardzo żałuję, że miałam wtedy ledwo 10 lat, że nie byłam świadoma ciężkich chorób, przeżyć ludzi. Próbujcie. Podobno odkryto, że rak powstaje w wyniku jakiegoś niedoboru. Sprawdzałaby się metoda Pana Fabjana. Nawet jeśli by poszło coś nie tak, przecież to witaminy, to zdrowie. To się je.

    Rozumiemy to wszystko również zbyt dosłownie. To zabija komórki rakowe. Jeżeli organizm został wyniszczony rakiem i usunie się owe komórki, wyniszczenie pozostanie. Trzeba więc dbać o wszystko. Pielęgnować i wspierać. Ciężkie są potem wyrzuty, że nic się nie zrobiło, nawet jeśli nie miało się możliwości…


Leave a Reply