droga do sukcesu

Żyjesz tak, jak inwestujesz w siebie… „Jeżeli nie masz czasu na osiąganie własnych celów – pracujesz nad osiągnięciem celów innych ludzi…”

A jeśli to nie ta dżungla… Lipiec 14, 2009

Filed under: szkolenia — elemiah @ 5:38 pm

jungleWyobraź sobie grupę robotników wycinających dżunglę. Karczują oni i suwają podszycie, by mogła powstać nowa droga. Robotnicy są tylko wykonawcami. Mają rozwiązać problem. Za nimi idzie menadżer. To on opracowuje procedurę pracy, ustala regulaminy, myśli o bezpieczeństwie, przydziela zadania, dba o kondycje robotników i o to, by maczety były zawsze ostre. Poznaje i wdraża nowości techniczne oraz ustala zarobki pracowników. W tym czasie kierownik wspina się na najwyższe drzewo, analizuje sytuacje i w końcu krzyczy „Panowie, to nie ta dżungla”. Na co zaangażowani w swoje zadania robotnicy i menadżer odpowiadają. „Daj spokój! Dobrze nam idzie.”

Historyjka wydaje się zabawna dopóki nie zrozumiemy, że może dotyczyć ona naszego życia i naszej firmy. Niestety bardzo często kierowanie jest mylone z zarządzaniem, a różnica jest ogromna.

Z postawy kierownika, pytasz siebie: „Co chcę osiągnąć?”
Z postawy menadżera, zadajesz sobie pytanie „Jak mogę najlepiej osiągnąć to co chcę?

Jak to ujął Peter Drucker i Warren Bennis „Menadżerowie robią rzeczy właściwie. Kierownictwo robi właściwe rzeczy”

Tworzenie wizji i misji oparte są na zasadzie kierowania sobą i jest to pierwszy etap procesu tworzenia.
Zarządzanie, jest dopiero drugim etapem. Jest czasem wyznaczania i optymalnej realizacji celów.

Jeśli wrócimy do porównania z artykułu „Zacznij z wizją końca”, to Ty jako kierownik zadbasz o to by drabina była oparta o właściwą ścianę. Jako menadżer będziesz sprawnie wspinała się po drabinie sukcesu.
Często w firmie albo w życiu najwięcej energii i uwagi pochłania nam „bycie wykonawcą”. Nieustannie zajmujemy się „gaszeniem pożarów”, rzeczami małymi, choć pilnymi. Harujemy cały dzień, a na koniec okazuje się, że właściwie nic nie zrobiłyśmy. I tak w kółko. Jeśli nawet postanawiamy zmienić tą sytuację i myślimy o rozwoju, to angażujemy nasze zasoby w naukę lepszego zarządzania. Stajemy się bardziej wydajne, asertywne i kompetentne. Jeśli wszystko dobrze idzie, jesteśmy tak zajęte parciem do przodu, że nawet nie przychodzi nam do głowy, by zadać sobie pytanie „Czy ja zmierzam w dobrym kierunku?”

Zwykle jednak nie zmierzamy. Jesteśmy sterowane przez okoliczności i żyjemy według scenariuszy napisanych przez innych ludzi. Ale nasze prawdziwe wartości ciągle w nas są i tylko czekają na odpowiedni moment, by o sobie przypomnieć. Często dzieje się to w chwili gdy jesteśmy same, otoczone ciszą. Dopada nas wtedy uczucie „wewnętrzną pustki” i jakiegoś „bezsensu życia”? Jeśli dzieje się tak sporadycznie to całkiem normalne, jednak jeśli jest to chroniczne uczucie, to najwyższy czas zastanowić się nad tą sytuacją, nim będzie za późno. Zwykle jednak wcale nie chcemy słuchać naszego wewnętrznego głosu. Mamy zbyt wiele do stracenia. Mówimy sobie: „Tak dobrze nam idzie” – mamy ustabilizowaną sytuację, dobrą pracę, robimy karierę. Zamiast się zastanawiać wolimy uciszyć nasz wewnętrzny głos. Nie jest to trudne. Wystarczy włączyć telewizor, iść na zakupy, nieustannie otaczać się ludźmi, zjeść czekoladę, wypalić papierosa czy napić się drinka. Glos się ucisza i można odetchnąć z ulgą. Ale głos nie zapomina. Upomina się o wysłuchanie dręcząc nasze ciało. Jesteśmy przemęczone, napięte i wiecznie nas coś boli, ale te objawy też uparcie ignorujemy.

Tak można długo, może nawet przez całe życie. Można umrzeć i nigdy się nie dowiedzieć, że nie żyło się swoim życiem. Jednak zwykle, w pewnym momencie następuje przełom. Przeważnie jest to jakaś tragedia, choroba czy po prostu starość. Coś co jest tak silne, że pozwala zerwać więżące nas schematy. Wtedy następuje refleksja. Zwykle w jej wyniku dochodzi do całkowitej zmiany postawy życiowej. Dobrze, gdy jest szansa na zmianę, gdy pokona się chorobę lub wyjdzie z traumy… Gorzej gdy zabraknie czasu…

Nie musi się tak być. Możesz dokonać świadomego wyboru i uniknąć takiej sytuacji. Poświęć teraz chwilę czasu, zrób ćwiczenie i zastanów się nad tym czy Twoje działania zgodne są z Twoimi wartościami.
„Poznaj swoje prawdziwe wartości”

Jak mówi prawo cieśli „Mierz dwa razy, tnij raz.”
Zanim przystąpisz do działania, upewnij się, że wiesz dokąd zmierzasz, że znasz swoje życiowe wartości i masz misję, która jest z nimi zgodna. Będziesz wtedy żyła spełniona i szczęśliwa.

Wiem, że nie jest to proste, dlatego przygotowałam warsztaty na, które serdecznie Cię zapraszam. Tematem szkolenia: „Zacznij z wizją końca” będzie odkrywanie najważniejszych wartości, tworzenie wielkiej wizji, budowanie misji i wyznaczanie celów.

Warsztaty odbędą się 23 lipca o godzinie 18 w Centrum Holistycznym Inspiracja we Wrocławiu przy ul. Wybrzeże Wyspiańskiego 33/12. Inwestycja – 30zł. Dodatkowo otrzymasz materiały szkoleniowe i poczęstunek. Spotkanie potrwa ok 3h i będzie miało formę warsztatów, czyli dużo ćwiczeń, mniej teorii. Zapewniam, że wyjdziesz z nową fascynującą wiedzą na swój temat i będziesz pełna inspiracji. Szkolenie ma gwarancję „100% satysfakcji”, co oznacza, że jeśli nie będziesz zadowolona, wystarczy, że mi o tym powiesz, a otrzymasz pełny zwrot zainwestowanej sumy. Niczym nie ryzykujesz, a możesz bardzo wiele zyskać.

Zapisz się na Newsletter Drogi Do Sukcesu

Więcej atrakcji znajdziesz na Facebooku

 

Reklamy
 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s