droga do sukcesu

Żyjesz tak, jak inwestujesz w siebie… „Jeżeli nie masz czasu na osiąganie własnych celów – pracujesz nad osiągnięciem celów innych ludzi…”

Olbrzymie kroki Olbrzymów Czerwiec 25, 2008

Aby nigdy nie upaść trzeba pełzać – jak robaki… Bezpiecznie, jednak bycie robakiem nie jest najlepszą perspektywą, przynajmniej dla mnie… Olbrzymy upadają, ich upadki są olbrzymie – boję się upadków, kto się nie boi? Ale Olbrzymy robią Olbrzymie kroki, a może to Olbrzymie kroki czynią człowieka Olbrzymem?

Dziś będzie o książce Olbrzymie kroki Anthonego Robbinsa

Jak twierdzi autor małe zmiany tworzą wielką różnicę, aby pomóc je wprowadzić stworzył plan zawierający 365 lekcji samodoskonalenia. Opiszę kilka z nich, subiektywnie skomentuję, dodatkowo do niektórych dodam punkt widzenia psychologii…

Część Pierwsza „Marzenia o przeznaczeniu”

czyli decyzje i wyznaczanie celów.

Na początek, należy zadać sobie zasadnicze pytanie, dobrze się zastanowić czego naprawdę chce się w życiu. Niby banalne, jednak wielu ludzi po prostu nie wie czego pragnie. Żyje z dnia na dzień, a ich motto życiowe brzmi „jakoś to będzie”. Muszę się przyznać, że sama dopiero niedawno dobrze się nad tym zasadniczym pytaniem zastanowiłam… Ustalenie priorytetów i pragnień wcale nie jest proste. Warto poświęcić na to dużo czasu i uwagi. Jest to fundament, więc powinien być stabilny.

Drugim krokiem jest refleksja nad umieszczeniem źródła poczucia kontroli. Anthony Robbins jest przekonany, że to nasze decyzje, a nie warunki życiowe kształtują przeznaczenie. Zgadzam się z autorem, jednak uważam, że należy tą kwestię omówić dokładniej. Kwestia warunków życiowych nie jest bez znaczenia. Należy się zastanowić jakie jest nasze otoczenie, jakie jego elementy nam pomagają i jak należy je wykorzystać, a jakie nam przeszkadzają i jak należy je zmienić… (Pisałam już o tym choćby w poście pt Krok drugi – poznaj siebie, zacznij od korzeni) Kolejną istotną kwestią jest „umiejscowienie poczucia kontroli”, jest to bardzo ważne i ma ogromny wpływ na nasze życie. Według teorii psychologicznych poczucie kontroli może być umieszczone wewnętrzne lub zewnętrzne. Ludzie o zewnętrznym poczuciu kontroli w dużo większym stopniu wierzą, że siły wyższe mają zasadniczy wpływ na kształt świat i ludzki los. Wierzą w silną ingerencję Boga, w to, że nagradza on i karze ludzi zsyłając na nas błogosławieństwa lub nieszczęścia. Wierzą w przesądy, pecha, wróżby i wyrocznie, często grają w totolotka, licząc na szczęście. W życiu, nie wykazują zbyt dużej inicjatywy działania, nie widzą w niej sensu – „po co, los i tak już jest zapisany” Są to często fataliści. Zaletą takiej postawy jest to, że lepiej znoszą spotykające ich nieszczęścia, tłumaczą to sobie „widocznie tak miało być”, jednak przez to trudniej uczą się na błędach.

Ludzie o wewnętrznym poczuciu kontroli są zwolennikami działania i inicjatywy. Ponoszą odpowiedzialność za to co robią i uważają, że mają duży wpływ na otoczenie. Prawdopodobnie taka postawa ułatwia osiągnięcie sukcesu w obecnym świecie. Jak wszędzie, jest też druga strona medalu – ludzie o silnym poczuciu kontroli źle znoszą bezsilność np. wypadki, chorobę lub śmierć kogoś bliskiego. Ból i ciężar spotęgowany brakiem kontroli nad sytuacją, prowadzą często do silnego załamania. Pułapką takiego sposobu myślenia może być także próba kontroli rzeczy niekontrolowanych np. pogody (myślenie magiczne). Choć oczywiście z brakiem kontroli otoczenia też można polemizować, np. teoria prawa przyciągania poruszana choćby w Sekrecie, zachęca do kontroli myśli i emocji, które mają wpływ na cały wszechświat. Zastanów się jaką masz postawę, czy pomaga ona Tobie? czy coś trzeba zmienić?

Lekcja trzecia jest o potędze decyzji – wprowadzanej natychmiast i z przekonaniem. Anthony podkreśla, że bardzo ważne jest wzbudzenie w sobie determinacji, pasji i pewności. Publiczna deklaracja pomoże nam w utrzymaniu naszej decyzji i w działaniu na rzecz jej realizacji. Wiadomo, w razie rezygnacji z postanowienia odczujemy większy wstyd przed znajomymi niż przed samym sobą, no i nie bez znaczenia jest wsparcie jakie może nam dostarczyć otoczenie.

Krok czwarty to uświadomienie sobie odpowiedzialności. Każda, nawet najmniejsza decyzja ma ogromny wpływ na nasze życie – jedna decyzja powoduje lawinę wydarzeń… Może nam więc przynieść radość lub smutek, bogactwo lub biedę, przyjaciół lub samotność długie życie bądź wczesną śmierć.

Jak jedna decyzja może wpłynąć na nasze życie? Np. istnieje szeroko dyskutowana teoria „Efektu Motyla”. Powstał nawet bardzo znany film zainspirowany tą teorią, powstały też książki – Kamil Cebulski stworzył swój „Efekt Motyla”, ale nie tylko on.. Pamiętam jak ogromne wrażenie w dzieciństwie zrobiło na mnie opowiadanie Marka Twaina „Obcy przybysz” o Aniele Szatnie, ludzkiej moralności, o potędze decyzji i subiektywności „dobra” i „zła” – polecam także inne jego opowiadanie, właściwie nie są dla dzieci…

Lekcja piąta jest o celach wyższych i o tym, że wszelkie decyzje powinny być im podporządkowane. Zastanów się teraz co zmieniłoby się w Twoim życiu, gdybyś postawił sobie wyższe cele? Gdybyś zaczął od siebie więcej wymagać i podjął prawdziwą decyzję by, by te wymagania egzekwować?

To tylko pięć z 365 lekcji… Warto omawiać kolejne? Czekam na komentarze…

Zachęcam do kupienie książki Anthonego Robbinsa Olbrzymie kroki oraz Obudź w sobie Olbrzyma. Na prawdę warto…

P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl

Advertisements
 

One Response to “Olbrzymie kroki Olbrzymów”

  1. Wojciech Says:

    Tony Robbins jest człowiekiem, który potrafi zmienić ludzkie życie. Moje na pewno odmienił, jego książki leżą u mnie w domu zawsze na widocznym miejscu, abym mógł w dowolnym momencie po nie sięgnąć.

    Jeden punkt mimo wszystko nie zadziałał w moim przypadku:

    Lekcja trzecia jest o potędze decyzji – wprowadzanej natychmiast i z przekonaniem. Anthony podkreśla, że bardzo ważne jest wzbudzenie w sobie determinacji, pasji i pewności. Publiczna deklaracja pomoże nam w utrzymaniu naszej decyzji i w działaniu na rzecz jej realizacji. Wiadomo, w razie rezygnacji z postanowienia odczujemy większy wstyd przed znajomymi niż przed samym sobą, no i nie bez znaczenia jest wsparcie jakie może nam dostarczyć otoczenie.

    Otóż ten punkt – tak przypuszczam – działa wyłącznie u ludzi, których poczucie własnej wartości jest mocno determinowane przez otoczenie. Przypuszczam, że takich osób jest najwięcej. No i jakoś tak się złożyło, że ja kompletnie nie podpadam pod tą kategorię 😉

    Ściskam!
    Wojciech 🙂

    P.S. Pisałem o Robbinsie na swoim blogu:

    http://tajemnica.wordpress.com/2007/08/27/obudz-w-sobie-olbrzyma/


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s