droga do sukcesu

Żyjesz tak, jak inwestujesz w siebie… „Jeżeli nie masz czasu na osiąganie własnych celów – pracujesz nad osiągnięciem celów innych ludzi…”

krok 5 – czas działania… Czerwiec 6, 2008

Filed under: droga do sukcesu krok po kroku,motywacja — elemiah @ 1:27 pm
Tags: ,

Właśnie skończyłam czytać książkę Roberta Kiyosaki”Bogaty ojciec, biedny ojciec” jest to książka, która bardzo wiele mi dała. Jest to niewątpliwie kolejna książka, którą nie tylko warto przeczytać, warto ją mieć i do niej wracać, aby wiedza w niej zawarta stała się nowym nawykiem (jest bardzo, bardzo wiele takich książek, programów, nagrań i szkoleń – o niektórych już pisałam, o innych napisze, innych jeszcze nie znam, ale jak poznam natychmiast was o tym poinformuję). Wracając do książki „Bogaty ojciec, bidny ojciec” – oprócz zmiany sposobu myślenia o pieniądzach i finansowej przyszłości zmusiła mnie do jeszcze jednej refleksji. Dlaczego jesteśmy tak oporni na nowości? dlaczego tak bardzo boimy się zmian? Niestety znam ten problem z własnego doświadczenie.

Poważnie rozwojem osobistym zajęłam się kilka miesięcy temu. Dlaczego tak późno, skoro to wszystko co odkrywam teraz otaczało mnie już od wielu, wielu lat. Dlaczego nadal odrzucam tyle informacji? dlaczego często pierwszą myślą w odpowiedzi na nową informację jest dosadnie rzecz ujmując „to jest do d…” i odrzucam to. Po kilku miesiącach nagle informacja ta wraca do mnie i odkrywam w tym co wcześniej zmieszałam z błotem, coś niesamowitego wręcz genialnego. Dlaczego więc wtedy to odrzuciłam i straciłam tak wiele czasu? Kolejną pułapką, jeszcze groźniejszą (bo u wielu osób, także i u mnie nagminną) od bezwzględnego odrzucenia, jest pojawiające się w mojej głowie zdanie „zajmę się tym później” i oczywiście odkładam… a potem zapominam i znów tracę coś bardzo cennego, albo na zawsze albo na długi czas.

Teraz kiedy mam dowody, że to wszystko o czym piszę na tym blogu, na prawdę działa, staram się za wszelką cenę nie dopuszczać do popełniania tych błędów i działam natychmiast, ba idę za ciosem. Znajdę coś ciekawego czytam od razu, słucham od razu, szukam pokrewnych informacji, zapisuję wszelkie pomysły, układam plany, kupuję i czytam często wielokrotnie książki, chodzę na wszystkie kursy na, które mnie stać albo zbieram pieniądze na konkretne cele związane z rozwojem. Wiem, że każda złotówka wydana na książkę i kurs to inwestycja, a nie strata pieniędzy i czasu, bo koszty się zwracają, a nawet przynoszą zyski. Oczywiście nie natychmiast i myślę, że tu jest przyczyna dla której tak wiele osób nie chce inwestować w siebie. Efekty nie są błyskawiczne a jesteśmy istotami rzadnymi natychmiastowej nagrody. Nie jest to właściwe w obecnych czasach, dlatego mamy tak wielkie problemy z paleniem, nadwagą wszelkiemi nałogami. Jest to bardzo ważny problem a liczne badania dowodzą, że zdolnośc do odkładania nagrody na dalszy termin jest istotnym predyktorem dużych zysków i ogólnego sukcesu. Jest nawet taki test dla 3 latków, nie będę go dokładnie opisywała, ale ogólne mówiąc polega on na tym, że proponuje się dzieciom jednego cukierka teraz albo kilka „później, bo teraz muszę wyjść i dostaniesz cukierki dopiero jak wróce” – nie podaje sie kiedy badacz wróci. Badania dzieci po wielu latach pokazały, że dzieci, które zdecydowałay się zaufać badaczowi, przezwyciężyć łakomstwo i poczekać na powrót badacza, by dostać więcej cukierków, osiągały dużo większy sukces w życiu, niż dzieci, które zabrały natychmiast jednego cukierka. Dlatego działam wytrwale, inwestuję pieniądze i czas. Wymaga to wiele wysiłku ale warto. Jestem na początku drogi i dopiero sieję ziarna, ale posiadam już coś bardzo cennego. Świadomość zasiania i realną nadzieję na plon, a to niesamowicie motywuje i nadaje życiu sens. Dlatego zachęcam Cię do inwestowania w siebie, a przede wszystkim do działania.

Na prawdę, niesamowicie martwi mnie, że ludzie nie wierzą w zmiany. Boją się osiągnięć, boją się zwycięstwa. Sama się bałam, jeszcze nie osiągnęłam sukcesu, ale mam już coś niesamowicie ważnego, odwagę aby marzyć i myśleć w sposób wielki. Mam też otwarty umysł. W chwilach załamania wiem gdzie szukać pocieszenia i inspiracji, a każda moja komórka od rana do wieczora głosi afirmację życia i krzyczy, że życie ma sens.

Ciągle zastanawiam się dlaczego ten blog jest „martwy”. Jest mi przykro, że jak do tond nie potrafiłam zachęcać nikogo do wystawiania komentarzy i do uczestnictwa w programie zmian. Ciągle jestem na początku drogi i tak bardzo cieszyłabym się z towarzystwa, w grupie jest o wiele łatwiej, wszystko można osiągnąć szybciej i łatwiej. Dlaczego nikt nie chce?

P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl

Reklamy
 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s