droga do sukcesu

Żyjesz tak, jak inwestujesz w siebie… “Jeżeli nie masz czasu na osiąganie własnych celów – pracujesz nad osiągnięciem celów innych ludzi…”

Pogrom stresu… luty 28, 2009

Zaszufladkowany do: audiobooki, darmowe e booki - w prezencie dla Ciebie, motywacja — elemiah @ 9:25 am

sloneczna-filizankaObiecane dalsze części audiobooka i ebook. Teraz nie masz już wymówki, że nie wiesz “jak” pokonać stres i odwlekanie.

Pogromcy stresów – magiczne przykłady

Pogromcy stresów – podsumowanie

ebook – Pogromcy Stresów

P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl

 

Darmowy kurs szybkiego czytania :) luty 26, 2009

Zaszufladkowany do: motywacja — elemiah @ 10:05 pm

ksiazkiPowiem szczerze, że nie wyobrażam sobie życia bez tej umiejętności.

Zapisz się na kurs szybkiego czytania. Tym bardzej, że jest za darmo.

P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl

 

Zabawny mózg luty 23, 2009

Zaszufladkowany do: możliwości umysłu — elemiah @ 10:22 pm

“Co kapusta? Głowa pusta. A to feler, westchnął seler” No może nie taka głowa pusta, ale pamiętaj – kapustanie ma żadnych świętości… Umysł też zawodzi i to częściej niż Ci się wydaje. Czasem to nawet zabawne :)

5 sposobów na oszukanie swojego mózgu

P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl

 

O lenistwie dla leniwych… luty 22, 2009

Zaszufladkowany do: audiobooki, motywacja — elemiah @ 6:56 pm

drzewo-na-dloni1O lenistwie w wersji dla leniwych? Ciekawe czego się nie zrobi dla odbiorców :) Ech… gdyby tak ktoś za nas żył… :P

Niestety, trzeba samemu się zmagać z rzeczywistością. Na szczęście można na nią wpływać i ją kreować.

Mam dziś dla Ciebie pierwsze 3 części audiobooka “Pogromcy stresów”. Mam nadzieję, że będzie to początek nowej drogi…

Pogromcy stresów – wprowadzenie

Pogromcy stresów – prawdziwa historia

Pogromcy stresów – magiczne pytania

Kolejne części wkrótce :)

P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl

 

Jestem egoistką i wyrafinowaną egocentryczką… a Ty? luty 15, 2009

Zaszufladkowany do: książki — elemiah @ 4:44 pm

To nie żaden sarkazm, to absolutna prawda… Postanowiłam przyznać się do tego publicznie.

Prowokacja?

Czytam teraz „Przebudzenie” Anthonego de Mello.

Co najciekawsze,  czytam ją po raz trzeci, ale jakby po raz pierwszy. Ta książka jest tak niezgodna z moim „światopoglądem”, że jak tylko odkładam ją na półkę, cała jej treść zostaje wyparta, a ja znów “zasypiam” i znów „jestem żyta”.

Pewnie wielu z was będzie się bulwersowało, ale cóż. Kochaj mnie, albo nienawidź. Nie pozostawaj jednak obojętnym.

Abyś mogł choć odrobinę poczuć o czym piszę, przesłuchaj fragmentu, łagodnego wstępu…

Przebudzenie mp3 – fragment

„Tomik ten jest zbiorem rekolekcji wygłoszonych przez autora. Wywołały one mnóstwo kontrowersji. Zarzucano ich autorowi głoszenie herezji i wyklęto z łona Kościoła. Jakkolwiek nie reagowanoby na głoszoną przez niego filozofię, należy zauważyć, że pociągnął on za sobą miliony ludzi na całym świecie, którzy dzięki tej właśnie książeczce odnaleźli nową drogę życia.

“Niczego się nie wyrzekać, do niczego się nie przywiązywać”.
Anthony de Mello

Słynny zbiór rekolekcji wygłoszonych przez hinduskiego jezuitę A. de Mello (1931-1987), których sam nie zdążył zredagować. Dokonał tego jego współpracownik i spadkobierca, J. Francis Stroud.

Autor w swych licznych pracach łączył tradycyjną mistykę europejską z filozofią i mistyką Wschodu, wykorzystywał swe psychoterapeutyczne umiejętności w pracy duszpasterskiej.”

(opis z księgarni internetowej)

P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl

 

Zanim pójdę… luty 11, 2009

Zaszufladkowany do: inne — elemiah @ 11:08 am

kostki-milosci

dziś tak przedwalentynkowo i lekko…

Zanim pójdę

Zanim pójdę

“Ile jestem ci winien
Ile policzyłaś mi za swą przyjaźń
Ale kiedy wszystko już oddam czy
Będziesz szczęśliwa i wolna ty
Ale zanim pójdę chciałbym powiedzieć ci że
Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty
To też nie diabeł rogaty
Ani miłość kiedy jedno płacze
A drugie po nim skacze
Bo miłość to żaden film w żadnym kinie
Ani róże ani całusy małe duże
Ale miłość kiedy jedno spada w dół
Drugie ciągnie je ku górze”

HappySad

P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl

 

bo najważniejsze są pytania… luty 9, 2009

Zaszufladkowany do: film, inspiracja — elemiah @ 11:35 pm

Ciągle się łapię na niewłaściwych pytaniach, ale ciągle ćwiczę zadawanie sobie dobrych pytań :) i szukanie dobrych odpowiedzi!

P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl

 

co ma swpólnego sukces z pracą? Przekonaj się zupełnie za darmo. luty 9, 2009

Zaszufladkowany do: darmowe e booki - w prezencie dla Ciebie — elemiah @ 4:42 pm

Marketing zdominował nasze życie. Jesteśmy “promocjodożercami”. Nie ma co z tym walczyć. Trzeba podejść do tego w stylu zen i korzystać z okazji :P

Kolejna promocja Złotych Myśli. Znów można pobrać zupełnie za darmo ich bestsellerowy e book, a potem za niego zapłacić lub jeśli się nie spodoba, to nie :)

No to pobieram. Niczym nie ryzykuję, a motto książki jest  jednym z moich ulubionych.

“Gdyby ciężka praca prowadziła do bogactwa, najbogatsi byliby niewolnicy”

sukces-a-praca

Sukces a praca

Jeśli serwer jest przeciążony i musisz czekać, a nie możesz już wytrzymać z powodu ciekawości, możesz natychmiast pobrać fragment.

Sukces a praca – fragment

 

seksorada??? seks czy porada? luty 7, 2009

Zaszufladkowany do: psychologia — elemiah @ 3:08 pm

kostka-sexTak zdecydowanie świat idzie do przodu, a ja się starzeję. Tego jeszcze nie widziałam. Seksuolog przez e mail.

Dyskretnie, anonimowo i skutecznie. I do tego z gwarancją. Wymyślamy i wymyślamy i świat staje się coraz prostszy. A może coraz bardziej skomplikowany?

Skorzystasz z seksorady?

 

Dlaczego mężczyźni kochają zołzy? luty 7, 2009

Zaszufladkowany do: książki — elemiah @ 8:42 am

„Dlaczego wiec mężczyźni kochają zołzy?

Należy dokonać wyraźnego rozróżnienia pomiędzy pejoratywnym znaczeniem tego słowa, w jakim jest najczęściej używane, a tym, w jakim używam go tutaj. W żadnym wypadku nie chodzi o kobiety o zgryźliwym usposobieniu.

Zołza, o jakiej mówię, nie jest jedzą ani wrednym babsztylem, jakiego gra Joan Collins w Dynastii. Nie jest te klasyczna zołzowata biurwa znienawidzona przez wszystkich w pracy.

Kobieta, jaka opisuje, ma życzliwe usposobienie, a jednocześnie jest silna. Ma silę, która przejawia sie bardzo subtelnie. Taka kobieta nie rezygnuje z własnego życia i nie ugania sie za mężczyznami.

Nie pozwala, żeby mężczyzna myślał, że ma ja w garści. I umie postawić na swoim, gdy on sie zagalopuje.

Wie, czego chce, ale nie sprzeniewierzy sie samej sobie, żeby to dostać. Przy tym wszystkim jest kobieca, jak stalowa magnolia – na zewnątrz delikatna jak kwiat, wewnątrz twarda jak stal. Używa tej kobiecości

dla własnej korzyści. Co nie znaczy, e wykorzystuje z premedytacja mężczyzn, bo ona gra fair. Ma jedna rzecz, której pozbawiona jest gąska: przytomność umysłu, dzięki której nie daje się ponieść romantycznym mrzonkom. Ta przytomność umysłu pozwala jej używam swojej siły wtedy, gdy jest to konieczne. Na dodatek nie traci głowy, gdy znajdzie sie po czyjąś presja. Podczas gdy kobieta, która jest „zbyt miła”, daje i daje, a zostanie z niczym, kobieta trzeźwo myśląca wie, kiedy sie wycofać.”

Nie wiem na ile porady Sherry są skuteczne. Będę musiała wypróbować :P Choć przyznam, że część stosowałam intuicyjnie. W każdym razie czytając tą książkę śmiałam się do łez. Polecam każdej kobiecie.

Jeśli nie naprawi związku to zapewni Ci cudowną rozrywkę. A co jest cenniejszego niż dobry nastrój?

Dlaczego mężczyźni kochają zołzy.

P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl

 

dobranoc? zła noc luty 4, 2009

Zaszufladkowany do: prywatniej — elemiah @ 10:06 am

dobranocWczoraj byłam u mojej podopiecznej (zajmuję się dziećmi z problemami w nauce). Nie widziałyśmy się już dawno. Ostatnio przed świętami, więc cieszyłam się z odnowienia naszej współpracy.

Uczymy się jak gdyby nigdy nic historii i nagle ona mówi: „teraz kogoś tu brakuje”

„Jak brakuje?” – zupełnie nie zrozumiałam.

Wtedy wszystko mi opowiedziała.

Pewnego styczniowego ranka, narzeczony siostry mojej podopiecznej, (mieszkali w pokoju obok) jak co dzień wychodził do pracy i jak co dzień chciał pocałować na dowidzenia swoją 27 letnią zażyczoną. Zorientował się wtedy, że ona nie żyje. Umarła. Tak po prostu. We śnie, śpiąc tuż obok niego, tak cicho i niedostrzegalnie, że zorientował się dopiero rano. Dla rodziny to był szok i potworna tragedia. Nie miałam pojęcia co powiedzieć. Jak im pomóc.

Dla mnie to też był szok. Nie znałam jej dobrze, ale czasem rozmawiałyśmy. Była wesoła i pełna energii.

Zawsze uważałam, że śmierć we śnie to najpiękniejsza forma śmierci. Jednak zawsze miałam na myśli 90- letnich staruszków. Byłam przekonana, że zdrowi młodzi ludzie nie umierają tak po prostu, np. krztusząc się we śnie i to do tego bezszelestnie. Kolejny mit przewidywalności, wpływu i kontroli nad życiem runął. Poczułam się taka bezradna.

Spałam dziś fatalnie.

P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl

 

W co grają ludzie? luty 2, 2009

Zaszufladkowany do: książki, psychologia — elemiah @ 7:45 pm

gra„Gwałt

Teza. Jest to gra tocząca się pomiędzy kobietą i mężczyzną, której łagodniejsze formy można by grzeczniej nazwać „odczep się” albo „Oburzenie”. Jej intensywność bywa rozmaita.

1. „Gwałt” pierwszego stopnia, czy też „Odczep się” często odbywa się na spotkaniach towarzyskich i polega w zasadzie na łagodnym flircie. Pani White sygnalizuje, że jest do zdobycia i czerpie przyjemność ze starań określonego mężczyzny. Z chwilą gdy ten się zaangażuje, gra się kończy. Jeżeli jest uprzejma, może całkiem szczerze powiedzieć: „Doce­niam twoje komplementy i dziękuję ci za nie” i przejść do dalszych podbojów. Jeżeli jest mniej wspaniałomyślna, może po prostu zostawić mężczyznę samego. Osoba grająca z talentem na dużych przyjęciach może bardzo przedłużać grę chodząc z miejsca na miejsce, co zmusza mężczyznę do wykonywania skomplikowanych manewrów, by być przy niej, a jednocześnie nie zwracać na siebie uwagi obecnych.

10.W „Gwałcie” drugiego stopnia, czy też „Oburzeniu” zaloty Blacka sprawiają pani White jedynie uboczną satysfakcję, główną przyjemność czerpie ona natomiast z odtrącenia go. Dlatego gra ta znana jest też pod potoczną nazwą „Spływaj frajerze”: pani White doprowadza Blacka do znacznie silniejszego zaangażowania niż łagod­ny flirt przy „Gwałcie” pierwszego stopnia i cieszy się widokiem jego porażki. Black, rzecz jasna, nie jest aż taki bezradny, na jakiego wygląda i w rzeczywistości mógł sobie zadać sporo trudu, by się zaangażować. Zazwyczaj Black gra w jakąś odmianę „Kopnij mnie”.

4. „Gwałt” trzeciego stopnia jest złą i okrutną grą, która kończy się morderstwem, samobójstwem albo rozprawą sądową. Tutaj pani White prowokuje Blacka do kompromitującego go kontaktu fizycznego, a następnie twierdzi, że dokonał na nią kryminalnego napadu, czy też wyrządził jej nieodwracalną szkodę. W najbardziej cynicznej formie pani White może faktycznie zezwolić na pełen akt seksualny, z którego sama czerpie przyjemność, zanim jeszcze zaatakuje mężczyznę. Atak może nastąpić natychmiast, np. w formie krzyku „gwałconej” kobiety, lub po dłuższym okresie pod postacią samobójstwa czy zabójstwa po rozciągniętym w czasie romansie. Jeśli pani White decyduje się odegrać przestępczy napad, bez trudu znajduje zwykle płatnych lub chorobliwie wścibskich sprzymierzeńców, takich jak prasa, policja, adwokaci i krewni. Czasami jednak te osoby postronne w cyniczny sposób tak nią pokierują, że traci inicjatywę i staje się narzędziem ich gier. „

Nic dodać nic ująć. Książka trudna i kontrowersyjna, ale polecam.

Eric Berne “W co grają ludzie”

P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl