Mam dziś dla Ciebie e booka, o bardzo ważnej sprawie.
Zamiast oglądać dziś telewizję, usiądź wygodnie i poczytaaj.
P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl
Mam dziś dla Ciebie e booka, o bardzo ważnej sprawie.
Zamiast oglądać dziś telewizję, usiądź wygodnie i poczytaaj.
P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl
„Kiedy Bogowie znów się zezłościli, ponieważ ludzie zrobili wszystko, co zostało zabronione, zasiedli razem i zaczęli debatować nad karą za nieposłuszeństwo. Po długich dyskusjach postanowiono odebrać ludziom szczęście, bo oni i tak nie umieją z niego korzystać. Zapytany jak najlepiej schować szczęście jeden z bogów odparł: „ukryjmy je na najwyższej górze, tam człowiek nigdy się nie dostanie!” „Jestem przeciwny”, odparł inny bóg „szukając szczęścia, ludzie pewnego dnia dostaną się nawet na najwyższą górę. Uważam, że powinniśmy schować je na dnie najgłębszego morza!” Głos zabrał trzeci bóg: „I tam dotrą, któregoś dnia w poszukiwaniu szczęścia. Mam jednak idealne rozwiązanie: schowajmy szczęście w nich samych, tam nigdy nie będą go szukać!” Na to rozwiązanie zgodzili się wszyscy bogowie.” Peter Kummer “Chcę, mogę, osiągnę”
P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl
No i skończył się błogi czas bez większych problemów. W przyszłym tygodniu maja mama idzie na biopsję…
Zaczynm znów panikować…
P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl
Nie mogłam nie napisać o tej książce. Jeszcze jej nie przeczytałam, ale już czuję się z nią emocjonalnie związana, ze względu na tytuł. Mam ndzieję, że będę mogła podpisać się obiema łapkami także pod jej treścią.
Ale jak zwykle oceń ją samodzielnie.
Twoja droga do sukcesu – fragment
Twoja droga do sukcecu – całość
P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl
Nigdy nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki… Dla mnie oznacza to, że nigdy nie jesteśmy już tymi samymi ludźmi, którymi byliśmy jeszcze sekundę wcześniej.
Uległam złudzeniu, że skoro jakiś czas temu poznałam swój „cel życia” i ustaliłam „plan” to mogę spokojnie płynąć tym kursem, bez ponownego zastanawiania się nad swoimi potrzebami. Niestety, zmieniamy się, zmienia się też nasze otoczenie. Przechodzimy nieustanny proces ewolucji, wiec ciągle musimy korygować kurs, by był zgodny z tym co jest w nas aktualnie. Szukanie odpowiedzi na pytania „Jaki jest sens mojego życia?”, „Jaki jest cel?”, „Czym jest moja pustka i jak mogę ją wypełnić?”, to nie jest „przykry jednorazowy zabieg”. Trzeba co jakiś czas udać się do „pustelni” naszego wnętrza i znaleźć nowe odpowiedzi, na te zasadnicze pytania.
Dlaczego o tym piszę? Ostatnio miotałam się potwornie. Zgubiłam drogę, cel przestał być motywujący, ale ja tego nie widziałam. Na szczęście mądry ktoś, kto obserwował mnie z zewnątrz zobaczył, że znów odczuwam „pustkę” i że właśnie powinnam stanąć przed kolejną próbą….
Zadał mi wtedy pytanie: „Co jeszcze zrobisz, by uciec od „pustelni”? Celność jego uwagi najpierw mnie zmroziła, potem wpadłam we wściekłość, a potem gdy emocje opadły, musiałam przyznać sama przed sobą, że ma rację… Robię wszystko by uciekać, sama przed sobą…
Ludzie piją, robią wielkie zakupy, nigdy nie wyłączają telewizora, chodzą wiecznie na imprezy, uprawiają przygodny seks, awanturują się, nieustannie pracują lub jedzą…
A co Ty robisz? Czy już kiedykolwiek zadałaś sobie zasadnicze pytania? Czy czujesz, że musisz je zadać ponownie? Zdobędziesz się na odwagę, by udać się do „pustelni” swojego wnętrza i odnaleźć odpowiedzi?
P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl
Jak już wczoraj pisałam, dałam plamę. Znów zaczełam się smucić i dołować. Na szczęście świat przysłał mi wiadomość “STOP”. Muszę pracować nad swoją postawą, od nowa i od nowa, aż do skutku. Postanowiłam, że znów wrócę do literatury motywacji, a że zainspirował mnie Andrzej Batko, zaczełam od jego książki “Sztuka perswazji, czyli język wpływu i manipulacji” Nieomal klasyka gatunku. Jego przykłady pojawiają się na prawie każdym szkoleniu NLP. Nie można nie znac tej książki.
P.S. założyliśmy słoik motywacji. Za każdym razem kiedy, któreś z nas powie, że mu się nie chce, musi wrzucić monetę, no i tak musi zrobić to czego nie chciało.
P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl
Jakiś czas temu dostałam od Andrzeja Batko e mail. Oczywiście nie miała czasu go wcześniej przeczytać więc zrobiłam to dopiero dziś. Pozwoję sobie przytoczyć kilka fragmentów, bo poczułam, że to co pisze doskonale pasuje do tego co czuję… “Przyznam się, że sam w przeszłości uległem “kryzysowej paranoi” i mój umysł zaczął się przestawiać na “Tryb przetrwania”. W mojej “mapie” zaczęły pojawiać się pojęcia takie jak: kryzys, problemy, a co będzie jak wszystko się skończy i wszystkiego zabraknie?!… a mój mózg zaczynał podsuwać mi czarne scenariusze. Zaczynałem sobie zadawać pytania: Na czym polega problem?, Dlaczego mam ten problem?, Czy powinienem okroić swoje marzenia i plany?, Zredukować cele do tego co jest możliwe w kryzysie?, Jak nie stracić?. Na szczęście w porę powiedziałem sobie: STOP!, ponieważ zdałem sobie sprawę, że zadawałem sobie NIEWŁAŚCIWE PYTANIA! Pytania, które pochodzą z tak zwanej “Ramy problemu”. Na szczęście, istnieje inna rama, w której może przebiegać myślenie “Rama rozwiązania”. Zawiera ona inne pytania. – A jak chcę, żeby było inaczej? – A co może być od tego jeszcze lepsze? – Co jest potrzebne, aby to osiągnąć? Jakie zasoby? – Co konkretnie mogę zrobić, aby to osiągnąć?” Tak, ja też uległam “kryzysowej paranoi”, a moje wszystkie działania nastawione są na “tryb przetrwania”. Nie chcę wegetować. I co z tym zrobić? Na szczęście, istnieje inna rama, w której może przebiegać myślenie “Rama rozwiązania”. Zawiera ona inne pytania. A jak chcę, żeby było inaczej? A co może być od tego jeszcze lepsze? Co jest potrzebne, aby to osiągnąć? Jakie zasoby? Co konkretnie mogę zrobić, aby to osiągnąć?” Też znam NLP, ogladałam Sekret, czytałam mnóstwo literatury motywacji i już tyle razy wychodziłam ze starych kolein… Ale wystarczy, że niebo pokryją ciemne chmury i znów wpadam w koleiny negatywnego myślenia. Zanim zmieni się nawyk i to w tak zasadniczej kwestii jak styl myślenia minie wiele czasu i muszę poświęcić temu wiele pracy i uwagi. No ale nie ważne jak często się upada, ważne jak szybko się wstaje… Przestawiam się na tryb “motywacji i sukcesu”.
P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl
Kiedyś wierzono, że aby zdobyć moc innego człowieka, należy go zjeść. Dziś na szczęście mamy prostsze rozwiązania. Bierzemy najmocniejszych ludzi z historii, wybieramy ich najmocniejsze cechy, mysli i idee. Mieszamy to wszystko, piszemy, kopiujemy i… Każdy może zjeść duchową strawę, każdy może wbudować cudze genialne myśli i idee w swój system umysłowy i duchowy. “strawy” wystarczy dla każdego i każdego na to stać… Niesamowite.
Nie dziwię się, że staje się takie popularne.
Ile warte jest to danie? Przekonaj się sam. Pobierz darmowy fragment i go przeczytaj, albo wrzuć w czytający program.Teraz połóż się wygodnie i słuchaj. Czy to nie genialne? Czy można prościej?
od zera do milionera – fragment
P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl
Jakiś czas temu wspominałam, że pracuję nad pewnym internetowym projektem. Niestety przez to całe zamieszanie grudniowe miałam ogromne opóźnienia, ale w końcu ruszyłam.
Ta dam!
Oto moje internetowe “dziecko”
Szkoła Psychologicznego Odchudzania
Trzymajcie kciuki.
P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl
Choć zabrzmi to banalnie, a pewnie nawet śmiesznie, odkryłam coś co świetnie działa. Zabrałam do kibelka książkę Rozmyślania. Zen na każdy dzień.
Taka codzienna porcja zen, czytana w chwili szczególnego skupienia
fantastycznie na mnie działa. Czuję jak powoli myśli i idee zen stają się czescią mojego życia i je wzbogacają. Staję się bardziej zen.
jak już jesteśmy w tym temacie, zdradź co czytasz na kibelku?
no i z dystansem do życia i siebie też nie mam już problemu
P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl
Gdy nic nie ogranicza wyobraźnie i wiary wszystko może się udać… Kto by pomyślał, że małe dzieci mogą tak wiele…
Misie w kosmosie i ich album.
Niesamowicie pozytywnie nastroiła mnie ta niby banalna ciekawostka…
Dlaczego ja nie mogłabym siegać gwiazd? Każdy może… Drogi przyjacielu sięgasz po swoje gwiazdy?
P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl
cóż ostanio moje dni to wieczna wędrówka po lekarzach… czego to oni mi nie wymyślą, jakich badań nie muszę zrobić… aż dziwne, że nie dostałam jeszcze skierowania do psychiatry
dowiedziałam się jednego “jestem popsuta i taka moja uroda, więc trzeba żyć tak, jak gdyby nigdy nic” – skoro tak no to trudno
bede gasiła pożary jeśli będą wybuchały i cieszyła się każdą chwila spokoju… ale zbliżam się do końca wędrówki i już wkrótce zamknę ten temat
mróz i zima zaskoczyła ponownie nasz kraj… od lekarza wracałam 3h, myślałam, że zamrznę… ale już siedzę w ciepłym domku i piję herbatkę poziomkową, jest cudownie.
Najważniejsze:
Dziś onkolog powiedział mi że to nie guz.. mam po prostu “inaczej” ułozony przełyk… co za ulga! kosztowało mnie to mnóstwo stresu i czasu, ale zdobyałam też niezwykle cenne doświadczenie, mogłam obejrzeć świat i siebie z innej perespektywy. Postaram się nigdy nie zapomnieć tej lekcji!
P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl
a Złote Myśli siedzą i zawijają je w te… pakiety
i dobrze…
Pakiet “Noworoczne Postanowienia”
a co do postanowień przyznam, że nie mam jeszcze swojej listy…
wstyd, wkrótce ją stworzę!
znam nawet zasady:
1. pozytywnie
2. realistycznie
3. z terminem ukończenia
5. po koleii, nie za dużo na raz
4. dodaj 40% np jeśli chcesz zarobić 1.000.000zł zaplanuj, że zarobisz 1.400.000zł
5. zapisz marzenia na kartce i wóż do czerwonej koperty – otwórz ja za rok (aaa i trzeba kupić czerwoną kopertę)
inspirowałam się radami Mariusza Szuby
powodzenia
P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl
Właśnie wróciłam z kilkudniowego, sylwestrowego wyjazdu z przyjaciółmi, otwieram skrzynkę a tam… maile od Krzyśka, Maćka, Agi i Sebastiana… Nigdy wcześniej ich nie znałam i pewnie nigdy bym nie poznała gdyby nie ten błog. To takie niesamowite uczucie… Bardzo wam dziękuję, zarówno za sam fakt pisania jak i za inspirację zawartą w mailach. Jak tylko zapoznam się z materiałami napiszę coś więcej na ten temat… Na razie jeszcze raz dziękuję. aaa i dziękuję także wszystkim kometującym. To niesamowite, że ten blog żyje…
P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl