Często się mówi, że to jak żyjemy teraz zależy od tego co robiliśmy 5 lat temu… Nie mam się czym chwalić. 5 lat temu byłam całkowicie pogubioną studentką 2 roku agroturystyki, a swój czas spędzałam na imprezach i zabijaniu czasu. Oszukiwałam rodzinę i siebie… Moje życie to było prześlizgiwanie się z dnia na dzień… Nic dziwnego, że dziś nie jest lekko… ale jest dziś ogromna różnica. Moja postawa życiowa całkowicie się zmieniła – postanowiłam zapracować na swoją przyszłość… Ech.. ale ciąle łapię się na tym jak wiele się jeszcze muszę nauczyć… Sama zmiana postawy to za mało – trzeba jeszcze umieć wprowadzić to w życie… a to bardzo trudne… Dziś dużo z siebie daję, ale powinnam dawać jeszcze więcej – może nie tyle więcej co skuteczniej… a na efekty będę musiała jeszcze poczekać i to jest najtrudniejsze…
Otoczenie oczekuje ode mnie postawy foczki w cyrku – klasnę i dostanę rybkę… “co to za praca jak nic nie zarabiasz?”, “kursy? to głównie naciąganie takich naiwnych jak Ty, a skąd wiesz, że to Ci coś da?” – nie wiem. Nie potrafię ich przekonać ze wyprawiam teraz różne cyrkowe sztuczki bez narody, bo mam nadzieję na całe wiaderko ryb w przyszłości… no właśnie mam nadzieję… a może jestem zbyt naiwna?
P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl