droga do sukcesu

Żyjesz tak, jak inwestujesz w siebie… “Jeżeli nie masz czasu na osiąganie własnych celów – pracujesz nad osiągnięciem celów innych ludzi…”

telekineza – jak oni to robią? wrzesień 30, 2008

Zaszufladkowany do: film, możliwości umysłu — elemiah @ 7:14 pm

P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl

 

ratujmy zabytki? wrzesień 30, 2008

Zaszufladkowany do: prywatniej — elemiah @ 11:21 am

cóż.. mama była na rozmowie wstępnej w sprawie przekształcania Pałacyku w dom weselny – wiadomości są zasmucające – obiekt, który jest wpisany w rejestr zabytków to jakiś koszmar :/ związują człowiekowi ręce – nawet dyktują kolor elewacji i takie szczegóły jak to czy np możesz posadzić winorośl… o tym też decyduje konserwator – firmy remontowe też muszą być odpowiednio dobrane – czyli trzy razy droższe… podobno inwestycja tak jak remont takiego pałacyku może się zwrócić dopiero po kilku pokoleniach!!!! aaaaaaa…. i co teraz? pakować się w to? czy szukać dalej innego “sposobu na życie”?

P.S znalazłam nasz pałacyk w internecie.

P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl

 

prawo przyciąga przysiąga… prawo przyciągania wrzesień 30, 2008

Zaszufladkowany do: Sekret, książki — elemiah @ 10:04 am

Tego kompletnie się nie spodziewałam – ostatnio pisałam o książce Jana van Helsinga “Ręce precz od tej książki”. Jak już wspominałam jest ona przepełniona sensacyjnymi informacjami – wzbudzały one we mnie niezwykle silne emocje przez niedowierzanie i głęboką wiarę po strach i zachwyt… ale nie na tym chciałam się skupić – druga część książki to głębokie przesłanie i czyste prawo sekretu – nie spodziewałam się spotkać “sekretu” w takiej książce… aż mnie zamurowało… tyle i to tak różnorodnych źródeł potwierdza istnienie  prawa przyciągania – cy to nie wspaniałe?

Jeśli chciałbyś przeczytać tę książkę a nie jesteś w stanie jej kupić daj znać… coś poradzimy :)

P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl

 

Spójność wrzesień 29, 2008

Zaszufladkowany do: inspiracja, prywatniej — elemiah @ 11:52 am

Wartości…

W planowaniu własnego życia i podczas podążania drogą do sukcesu bardzo ważne są wartości. Dużo czasu zajęło mi ustalenie jaka wartość jest dla mnie najważniejsza… kilka dni temu mnie olśniło… oczywiście przez przypadek. (tu nastąpi długi i dygresyjny wstęp)

Grześ zaczął kolejne studia – także psychologia, tylko specjalność marketing i zarządzanie. W naszym domku zaczęły się więc dyskusje psychologiczne. Pierwsza: „cechy psychologa i etyka zawodu” – temat rzeka, jednak skupiliśmy się na tym czy psycholog powinien radzić czy być tylko odzwierciedleniem i pozwolić klientowi na samodzielne odkrycie siebie oraz czy psycholog powinien mówić o sobie i być „wzorem”. Oczywiście różne szkoły mają różne poglądy. Głoszone jest jednak powszechnie hasło „o byciu obiektywnym” No i tu pojawia się problem – uważam, że człowiek nie potrafi być obiektywny, uważam nawet że to nic złego. Nasz subiektywizm czyni świat bogatym, jeśli dodać do tego umiejętności przeramowania – można być szczęśliwym i uczyć szczęścia. Oczywiście każdy ma wolny wybór – można chcieć być nieszczęśliwym, biednym, zaniedbanym, chorym i samotnym… Jednak często można zmienić swoją nawet pozornie beznadziejną sytuację i to diametralnie. Trzeba tylko chcieć i dużo pracować. Osoby idące do psychologa, trenera czy doradcy często uważają, że to koniec ich wysiłku. Nic bardziej mylnego, to dopiero początek i jeśli ktoś nie zdaje sobie z tego sprawy albo nie chce się wysilać nie powinien sobie nawet zawracać głowy – szkoda czasu i pieniędzy.

Ciągle przechodzę ewolucję, baaa powiem więcej – ciągle pracuję nad swoją ewolucją. Gdybym tylko ewaluowała pod wpływem spotykających mnie wydarzeń to i tak nadal nie byłby to pełny sukces – nadal to fala by mnie niosła, nadal byłabym „żyta” – ja chcę „żyć” – dlatego świadomie szukam „wydarzeń” które stymulowały by moją ewolucję – nie zawszę są to wybory słuszne – czasem popełniam błędy – ale te traktuję szczególnie uważne – analizuję je dokładnie, bo pamiętam, że po drugiej stronie porażki jest sukces.

Zgubiłam wątek, przepraszam… Wrócę do wartości. Moją najważniejszą wartością jest „spójność”. Gdy coś oceniam robię to właśnie pod względem „spójności”, choćby taki banał – czy cena i jakość idą w parze. Jednak cecha ta dotyczy głownie ludzi – spójności poglądów, przekonań i czynów. Sama postrzegam i niejako oceniam siebie w tych kategoriach. Piszę blog o drodze do sukcesu – sama staram się iść tą drogą, czytam większość książek o których tu piszę – jeśli ich nie czytam to znam kogoś kto dla mnie jest autorytetem (modelem) i ją poleca, to samo dotyczy filmów i porad. Jeśli piszę o ludziach i modelach– to sama słucham ich rad i staram się w jakiś sposób ich naśladować. Nawet sama jem kapsaicynę (profilaktycznie w mniejszych dawkach) i befungin na poprawę odporności, podaje je też swoim najbliższym. Słucham osób spójnych – rady finansowe od bogatych, rady zdrowotne od zdrowych, rady o związkach od szczęśliwych par… Oczywiście nikt nie jest idealny – dlatego moje autorytety są „dziedzinowe”

Jestem wielką zwolenniczką modelowania – czyli naśladowania (oczywiście w granicach rozsądku) kogoś kto doszedł tam gdzie chcemy dojść. (oczywiście należy najpierw ustalić własne cele) Uważam, że uczenie się na błędach innych jest świetnym rozwiązaniem, choć niewątpliwie wolę patrzeć na sukces. Zdrowa zazdrość, zdrowy podziw… chęć pięcia się w górę za innymi – nie ściągania nikogo na dół…

Dlaczego zaczęłam od dyskusji na temat cech i roli psychologa? bo uważam, że psycholog (trener, doradca) powinien, być już tam dokąd chce dojść klient. (np. samemu przejść terapię by wiedzieć jak to jest być klientem i samemu porozwiązywać swoje problemy by lepiej pomagać – przeszłam swoją terapię – uważam ją za błogosławieństwo, terapeuta, trener, doradca powinien być osobą spełnioną i szczęśliwą, powinien być dobrze dobrany – odpowiedni dla klienta, powinien także umieć odmówić terapii czy treningu osoby wywołującej u niej silne negatywne nastawie… itd)

Oczywiście każdy ma inne wartości i nie twierdzę, że dla każdego spójność powinna być wartością priorytetową, jest ona ważna dla mnie i nią kieruję się w życiu… a jakie wartości są dla ciebie najważniejsze?

P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl

 

Ręce precz od tej książki wrzesień 27, 2008

Zaszufladkowany do: książki — elemiah @ 7:31 pm

Teraz czytam coś zupełnie oderwanego od literatury motywacji. Coś z pogranicza… sama nie wiem… ale jedno jest pewne – mnie ta książka trzyma w napięciu… Nie wiem ile w niej prawdy… nie wiem czy chciałabym, żeby zawierała prawdę… czy lepiej nie…

księgarnia pisze o niej tak:

Pytania, których nikt nie odważył się zadać. Odpowiedzi które wstrząsną twym obrazem świata.

Dlaczego zabrania się brać te książkę do ręki ?
Dlaczego Autor dal jej tak przewrotny tytuł?

Informacje w niej zawarte mogą bowiem skłonić nas do najgłębszych refleksji, do zastanowienia się nad źródłami wiedzy, a poprzez to do zmiany naszego podejścia do życia.

Tam gdzie ludzie przestają się zastanawiać, gdzie według dzisiejszych teorii dalsze myślenie nie istniej, autor dopiero rozpoczyna !!!

Dlaczego np. na Księżycu łopotała amerykańska flaga, skoro nie ma tam atmosfery, a wiec nie ma wiatru? Jak to jest z dogmatami wiary? Gdzie właściwie są pieniądze, skoro wszyscy są u wszystkich zadłużeni? Co o światowych funduszach ma do powiedzenia wysoko postawiony bankowiec? Kto, jak i po co stworzył ziemie?

Podane przez autora fakty obnażają wybiórczość i nieprecyzyjność „prawd” podawanych przez media, które intuicyjnie często odrzucamy. Dzięki Helsingowi coraz więcej ludzi zaczyna się budzić, przestaje wierzyć w podsuwanych nam wciąż nowych wrogów i przyjaciół, w system filozofii i świętości, które – jak dziś dostrzegamy – prowadza ludzkość w ślepy zaułek.

W Niemczech książka znajduje się na szczycie list bestsellerów. Amerykanie wykupili do niej prawa za bajeczne honorarium. Wszyscy, którzy już przeczytali tę książkę stwierdzają krótko: po lekturze patrzymy na świat z innej perspektywy, już nie damy sobą bezwolnie manipulować!

pewnością zastanawiacie się, dlaczego nie powinniście brać tej książki do rąk. Czy to jedynie przemyślany chwyt reklamowy? Otóż nie! Z powodu prezentowanych treści zakazane zostały już dwie książki autorstwa Jana van Helsinga, którego niemieckie mass media zaliczyły do grupy “autorów niebezpiecznych”, przed którymi należy społeczeństwo chronić. Zamiarem Jana van Helsinga było wstrząśnięcie Waszym światopoglądem, stąd rada: Ręce precz od tej książki! Musicie, drodzy Czytelnicy, liczyć się z tym, że po przeczytaniu tej książki nie będziecie mogli żyć tak, jak żyliście do tej pory. Być może aż do dzisiejszego dnia myśleliście: “Nikt mi o tym nie powiedział, skąd więc mogłem o tym wiedzieć?!” Być może dziś jeszcze myślicie, że sami nie jesteście w stanie niczego zmienić… Dzięki tej książce zrozumiecie, że jest zupełnie inaczej!

P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl

 

lewitacja? wrzesień 24, 2008

Zaszufladkowany do: film, możliwości umysłu — elemiah @ 9:47 pm

Jak on to robi? niesamowite… jak nie wierzyć w potęgę ludzkiego umysłu?

Jeśli można dzięki potędze umysłu unieść w powietrzu własne ciało to można dzięki tej samej sile je uzdrowić… mylę się?

P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl

 

piękno harmonii wrzesień 24, 2008

Zaszufladkowany do: film — elemiah @ 9:42 pm

P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl

 

Zaplanuj swoje życie wrzesień 23, 2008

Zaszufladkowany do: cele, darmowe e booki - w prezencie dla Ciebie, motywacja, prywatniej — elemiah @ 9:39 pm

Ostatnio moje życie ma ciekawy rytm… wstaję, gotuje obiadek i piekę ciasteczka – jadę z tym do szpitala…

Spędzam czas a tatą – chyba ma mnie już dosyć :P Jak tatuś idzie spać, uczę się o rozwoju firmy… albo jadę do moich podopiecznych…

Wieczorami szukam odpowiedzi na pytanie… “Jak zjeść słonia” – już wiem że po kawałku, ale jeszcze tego nie ogarniam… Pałac ślubów, ale sobie wymyśliłam – ale dopnę swego :)

W weekend znów zaczynam zajęcia na uczelni… ech nigdzie nie byłam na wakacjach

Już dość o mnie.

Mam dziś dla Ciebie książkę Wandy Loskot. “Zaplanuj swoje życie” Przeczytaj, marz, planuj, realizuj plany i sięgaj po marzenia. Podziel się swoim sukcesem.

P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl

 

Dom weselny… wrzesień 21, 2008

Zaszufladkowany do: prywatniej — elemiah @ 9:32 pm
Tags:

Dziś znów byliśmy u taty… Snuliśmy plany na przyszłość – postanowiliśmy, że razem Grzesiem zrobimy dom weselny… Nie mam pojęcia od czego zacząć – jedyne co mam to obiekt do remontu… czy ktoś ma o tym pojęcie? bo mi nie…

ale nic damy radę :) pierwsze wesele w nowym domu weselnym będzie nasze :)

co myślicie o tym pomyśle?

słoiczki z kapsaicyną porozwożone, czekam na ozdrowienia :) też będę przyjmowała magiczny olej, w mniejszej dawce – profilaktycznie. Jeden słoiczek zgodnie z obietnica czeka w lodówce na chcącego szybciutko wyzdrowieć :)

P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl

 

byliśmy, jesteśmy i będziemy bardzo szczęśliwi… wrzesień 21, 2008

Zaszufladkowany do: prywatniej — elemiah @ 9:26 pm
Tags:

To zdjęcia z 25 grudnia 2007 – 25 rocznica ślubu moich rodziców. Najwspanialsze święta. Dom, żywa choinka, wspaniałe jedzenie… ale najważniejsi byli bliscy – rodzina i przyjaciele. Tak ciepło i bezpiecznie. Nadchodzące święta będą równie cudownie…

P.S. tak tak- na środkowym zdjęciu to ja i Grześ. (niestey wyszłam dziwacznie, ale trudno)

P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl

 

Życie jest podobne do przeciągu. wrzesień 20, 2008

Zaszufladkowany do: inspiracja — elemiah @ 7:14 pm

Gdy zatrzasną Ci się przed nosem drzwi, zamiast się załamywać pamiętaj że…

Życie jest podobne do przeciągu – kiedy jedne drzwi zamykają się z hukiem, inne otwierają się w ciszy, niewidoczne na pierwszy rzut oka.

Huk zamykanych drzwi przyciąga naszą uwagę – te drzwi, które się w tym samym czasie otwierają, są dla nas niewidocznie, gdyż zazwyczaj znajdują się za naszymi plecami.

Ważne jest by nie panikować. Kiedy zamykają się jedne drzwi, spójrz za siebie i uważnie rozejrzyj się, bo właśnie otwarły się drzwi Twoich możliwości.

Kiedy tracisz pracę, bankrutujesz, osiągasz pewien wiek, który może być uważany za „nieprzydatność w pracy” – pamiętaj, że w tym samym czasie otwierają się inne drzwi możliwości.

Kiedy jesteś młoda i bez doświadczenia to, mimo, że jedne drzwi są dla Ciebie zamknięte, inne w tym samym czasie stoją przed Tobą otworem. Tam gdzie brak doświadczenia jest uznawany za pomieszczenie z zamkniętymi drzwiami, w innym domu z tej samej okazji, wszystkie drzwi stać będą dla Ciebie otworem.

Przeciąg ma jeszcze jedną zależność: Kiedy jedne drzwi się zamykają, w tym samym czasie otwierają się inne, zazwyczaj więcej niż jedne drzwi – drzwi możliwości. Miej to na uwadze! Gdy tracisz jedną możliwość, w tym samym momencie zyskujesz więcej niż jedną. W efekcie, kiedy tracisz, tak naprawdę zyskujesz – zawsze.

Ludzie nauczyli się dobijać do drzwi, które ktoś bądź też okoliczność zamyka przed Tobą. Zamiast martwić się i narzekać, bez pukania i bez wysiłku możesz przekroczyć te drzwi, które w tym samym czasie stoją otworem.

W przyszłości, kiedy zamkną się przed Tobą jakieś drzwi, zastanów się czy warto dobijać się do tych zamkniętych i czy nie lepiej wejść bez większego wysiłku przez te otwarte?

Pozdrawiam,

Piotr Mart, autor darmowego kursu motywacji: http://www.motywacja.martpiotr.com/

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl

 

Mowa ciała Moduł B – Dłonie, Kciuki, Kłamstwo i Wzrok wrzesień 20, 2008

Zaszufladkowany do: szkolenia — elemiah @ 7:33 am

Nieomal zapomniałam – jutro idę na szkolenie Mowa ciała – dłonie, kciuki, kłamstwo i wzrok prowadzone przez Maćka Wieczorka, a organizowane przez Klub Psychologii Sukcesu Infinite MInd – Wrocław.

Pisałam już kiedyś, że pomyliłam daty i na poprzednie szkolenie z Modelowania nie poszłam. Mam nadzieję, że tym razem będzie wszystko ok. (mam jednak wątpliwości, bo nie dostałam potwierdzenia i nie odpowiadają na maile)

P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl

 

lek na raka? – Befungin wrzesień 20, 2008

Zaszufladkowany do: inne, motywacja, prywatniej — elemiah @ 7:16 am
Tags:

Znalazłam jeszcze wiele pozytywnych opinii na temat preparatu Befungin. We Wrocławiu można go kupić u Ojców Bonifratrów – byłam wczoraj – skończył się i będzie w przyszłym tygodniu. Można go także dostać w internecie.

Kto zna jeszcze jakieś skuteczne środki pomagające w walce z rakiem?

Befungin czarna huba -stosuje się jako środek leczący różne rodzaje nowotworów, a także przy wrzodach żołądka, dwunastnicy, nadkwasocie, dysfunkcji przewodu pokarmowego z przewagą atonii.

WŁAŚCIWOŚCI FARMAKOLOGICZNE:
przeciwzapalne, bakteriostatyczne, ogólnie wzmacniające, regenerujące, cytostatyczne (hamujące procesy nowotworowe) i znieczulające. Aktywizuje i reguluje procesy przemiany materii m.in. tkanki mózgowej, podwyższa bioelektroaktywność kory mózgowej. Polepsza perystaltykę jelit, kurczliwość pęcherza i dróg żółciowych, wspomagając proces trawienia i wypróżniania, obniża poziom cholesterolu, bilirubiny, trójglicerydów, wspomaga likwidację kamieni żółciowych.

Substancje zawarte w hubie aktywizują pracę wątroby, śledziony, serca, trzustki, poprawiając ogólny stan organizmu, znacznie obniżają poziom cukru u chorych na cukrzycę (nawet do 15-30% w ciągu tygodnia), dlatego doskonale sprawdza się w terapii związanej z tą chorobą. Wzmacnia układ nerwowy, regeneruje skórę i śluzówkę, obniża poziom kwasów przewodu pokarmowego, powodując szybki efekt leczniczy wrzodów żołądka i dwunastnicy.

Substancje zawarte w hubie, m. in. polifenole wykazują wielokrotnie większą aktywność wobec wolnych rodników niż ekstrakty z zielonej herbaty i innych znanych antyoksydantów. Befungin stymuluje układ immunologiczny, wytwarzanie B i T limfocytów, odgrywających kluczową rolę w walce z nowotworami, polepsza mikrocyrkulację w tkankach, przeciwdziała uszkodzeniu DNA i RNA.

WSKAZANIA DO STOSOWANIA:
doskonały środek dla osób starszych i osłabionych, stworzony przez samą naturę.
Może być stosowany przez dzieci, osoby aktywne z nadciśnieniem (obniża ciśnienie).

Stosuje się przy niewydolności i zaburzeniach funkcji wątroby:
marskość, stłuszczenie, wysoki poziom cholesterolu, bilirubiny; zaburzeniach pracy pęcherza i dróg żółciowych: zastoiny żółci, kamica, zaparcia, wzdęcia; chorobach żołądka i dwunastnicy: atonia jelit (obniżona perystaltyka), wrzody, nadkwasota, niestrawność;
zaburzeniach funkcjonowania trzustki: stany zapalne, cukrzyca typu A i B;

zaburzeniach ośrodkowego układu nerwowego: bezsenność, drażliwość, napięcie kinestetyczne, skurcze,

dysfunkcjach mózgu: osłabienie pamięci, funkcji zapamiętywania i rozpoznawczych; chorobach skóry: neurodermatozy, egzema, łuszczyca, półpasiec. trudno gojące się, ropiejące rany;

chorobach układu odpornościowego: częste infekcje, przeziębienia i inne choroby, których leczenie wymaga ogólnego wzmocnienia organizmu.

Preparat stosuje się w profilaktyce (zalecany jest kobietom w wieku 35-45 lat, mężczyznom w wieku 40-60 lat) i w kompleksowym leczeniu chorób onkologicznych: łagodnych nowotworów (guzy, cysty, torbiele, mięśniaki, polipy, brodawczaki i in.); nowotworów przewodu pokarmowego, żołądka, jelit, odbytu, wątroby, trzustki, śledziony, skóry, piersi i prostaty i in.

PRZECIWWSKAZANIA: indywidualna nietolerancja na preparat.

SPOSÓB UŻYCIA:
Wewnętrznie: wstrząsnąć przed użyciem i rozpuścić w ciepłej przegotowanej wodzie 3 łyżeczki preparatu na 150 ml wody, tak przygotowany roztwór używać przez 3-5 miesięcy po l łyżce stołowej 3 razy dziennie 30 min. przed posiłkiem.
W razie potrzeby kurację powtórzyć po 7-10 dniowej przerwie. W przypadku ciężkich stadiów chorobowych dawkę można podwoić.

Zewnętrznie: sporządzić roztwór z l łyżeczki preparatu i 25 ml wody, stosować w postaci kompresów.

ZALECENIA SPECJALNE: podczas kuracji nie wolno spożywać alkoholu, potraw tłustych i smażonych, należy stosować dietę mleczno-roślinną, ograniczać spożywanie tłuszczów, mięsa, konserwantów i wędzonek (wzrasta skuteczność leczenia).

PRZECHOWYWANIE: przechowywać w ciemnym i suchym miejscu, niedostępnym dla dzieci. Termin przydatności :12.2010

OPAKOWANIE: 100 ml w butelce z ciemnego szkła. Opakowanie wystarcza na ok. 2,5 miesiąca kuracji.

P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl

 

lek na raka? – kapsaicyna wrzesień 19, 2008

Zaszufladkowany do: inne, motywacja, prywatniej — elemiah @ 9:12 pm
Tags:

Dokładniej o tej substancji przeczytasz w wikiopedii – kapsaicyna i na forum onkologicznym “prosalute”

Polecam szczególnie forum – nowe wątki i modyfikacje przepisu a co najważniejsze dobre wiadomości o skuteczności potwierdzone przez pacjentów. Ostatnio pojawiły się też złe wiadomości. Ech… co tu robić…

Jednocześnie przypominam, że absolutnie nie należy odstawiać tradycyjnego leczenia.

Właście przeczytałam, że kapsaicyna ma także właściwości odchudzające. Można o tym przeczytać w artykule kapsaicyna – co to jest i dlaczego skutecznie odchudza?

Metoda przygotowania kapsaicyny domowymi metodami od pacjenta:

“Szanowna Pani
Proszę się nie martwić o swoje życie, zwalczy Pan nowotwór, stosując
podaną metodę praktycznie sprawdzoną na mojej żonie. Od chwili, gdy
stwierdzono u niej nadzwyczaj złośliwego guza mózgu bałem się każdego
dnia. Lekarze i w ogóle medycyna jest bezsilna wobec tego nowotworu, a
właściwie była bezsilna. Nie jestem przesadnie religijny, ale modląc
się do Jezusa, w kruchcie kolegiaty w moim mieście, poprosiłem go o
takie pokierowanie moim postępowaniem, bym nie błądził. Powtarzam, nie
prosiłem GO o uzrdowienie mojej żony, lecz o to by skierował mnie na
ścieżkę prowadzącą do uzdrowienia mojej żony. Wierzę, że to ON tę
myśl mi podsunął. Po powrocie do domu rozpocząłem poszukiwania w
internecie, zresztą robiłem to przedtem setki razy, ale tego dnia
znalazłem prawie natychmiast informację o tym, że kilkanaście miesięcy
temu uczeni z uniwersytetu w Nottingham (Anglia) przeprowadzili badania
nad
kapsaicyną podawaną wewnętrznie. Dotychczas stosowano ją zewnętrznie
jako plastry przeciwbólowe w reumatyzmie i artretyzmie. Podając
kapsaicynę wewnętrznie zwierzętom doświadczalnym zauważyli, że chore
na nowotwory – zdrowiały. Otóż okazało się, że kapsaicyna, dostawszy
się do organizmu poszukuje komórek rakowych i znalazłszy je, zabija
mitochondria, które są odpowiedzialne za podział i rozrost komórek.
Pisząc obrazowo to tak, jak gdyby kobiecie wyoperować macicę, albo
mężczyźnie wyciąć jądra. Kapsaicyna nie atakuje zdrowych, normalnych
komórek. Informacja była prawdziwie rewolucyjna, ale ja nie mogłem
czekać, bo od odkrycia do produkcji leku mogły minąć całe lata, a być
może lek nigdy nie zostałby wyprodukowany, bo koncerny farmaceutyczne nie
są za bardzo zainteresowane wyprodukowaniem specyfiku całkowicie
leczącego organizm. Skąd czerpaliby zyski, gdyby wyleczyli ludzi z
najgroźniejszej choroby. Postanowiłem wyprodukować lek sposobem domowym,
dawkując go żonie. Wyniki przeszły najśmielsze oczekiwania. Po czterech
miesiącach, przeprowadziliśmy w klinice rutynowe sprawdzenie stanu
choroby. Ku ogromnemu zaskoczeniu prowadzącego żonę profesora okazało
się, że nie ma w jej organiźmie ani jednej aktywnej komórki
nowotworowej. Miesiąc temu w dzienniku telewizyjnym usłyszałem
informację, że Amerykanie wyprodukowali lek o nazwie kapsaicyna. Pokazano
fiolkę i kapsułki oraz poinformowano o cenie. Fiolka ze 100 kapsułkami
kosztuje 20 tysięcy dolarów, ale ni można jej nabyć w aptekach,
ponieważ leczenie odbywa się w klinice, a więc dodatkowe 20 tysięcy.
Bardzo ucieszyła mnie ta informacja, ponieważ potwierdziła słuszność
obranej przeze mnie drogi. To tyle wstępu, teraz trochę informacji o
kapsaicynie. Kapsaicyna znajduje się wyłącznie w ostrych paprykach. To
ona nadaje im ostrość. Im ostrzejsza, tym więcej kapsaicyny.
Najostrzejszą jest ,,chabanero”, ale w Polce niedostępna. Ja użyłem
papryki ,,chili”. Związek wytrąca się z papryk, zalewając jakimś
szlachetnym olejem i odstawiając do zmacerowania w ciemnym i chłodnym
miejscu (najlepiej w lodówce) na 7 do 10 dni, codziennie kilka razy
wstrząsając zawartość słoika. Po tym czasie zlać płyn do butelki i
spożywać. Papryczek nie wyrzucać. Można je wykorzystać, dodając do
surówek, co znakomicie poprawia ich smak. Nie należy się obawiać
ujemnego wpływu ostrości papryki na przewód pokarmowy. Mitem jest
opinia, że ostrość szkodzi. Wprost przeciwnie, kapsaicyna doskonale
reguluje cały układ wewnętrzny, a dla osób otyłych wręcz cudowny, bo
rzy okazji nie pozwala się rozwijać tłuszczom, więc na stałe przywraca
normalne proporcje sylwetki. Przepis. Wziąć 1,5 kilograma ostrej papryki,
obmyć i pokroić (koniecznie w rękawiczkach, a potem kilkakrotnie umyć
ręce. Nie dotknąć oka lub miejsc intymnych) na możliwie najdrobniejsze
cząstki, razem z gniazdami nasiennymi, bo połowa kapsaicyny znajduje się
właśnie w nich. Zalać w słoiku 1,5 litrem oleju szlachetnego, najlepiej
z pestek winogron lub lnianego. Odstawić w chłodne i zaciemnione
(lodówka) miejsce na 7 do 10 dni, codziennie kilkakrotnie wstrząsając.
Zlać płyn do butelki, używać 5 razy dziennie, przed każdym posiłkiem,
po 1 łyżeczce do herbaty. Popijać wyłącznie mlekiem dla złagodzenia
ostrości. Tylko mleko ma właściwości łagodzące. Można zjeść małą
kromeczkę chleba 4×4 centymetry grubo posmarowaną masłem. Spożywanie
kapsaicyny nie daje żadnych skutków ubocznych ponieważ składniki są
naturalnymi produktami spożywczymi. Życzę szybkiego wyzdrowienia. Ps.
Kapsaicyna niszczy każdy rodzaj nowotworu, bez względu na to, jaką
część ciała zaatakował. Przepis podaję bezpłatnie, ponieważ tak
przysiągłem swojemu Jezusowi. Moją satysfakcją i radością jest
niesienie pomocy innym. Proszę do mnie napisać po wyleczeniu. Serdecznie
pozdrawiam”

Może to naiwne, ale bardzo wierzę w tą “substancję” mam nadzieję, że będzie nawet skuteczniejsza (zapobieganie, powstrzymywanie rozwoju i zanikanie raka) niż “Olej Lorenza

Zrobiłam już dwa słoiczki i mam składniki jeszcze na dwa kolejne. Chcę mieć zawsze w lodówce jeden aby każdy kto będzie chciał spróbować mógł się do mnie zgłosić i zacząć kurację od razu… pomogę też zdobyć składniki jeśli ktoś z jakiegoś powodu miałby z tym problem… liczy się każda chwila…

Najważniejsze jest jednak tradycyjne leczenie i to ono powinno być postawione na pierwszym miejscu.

nie poddamy się nigdy :)

udostępnię też treningi relaksacyjne i hipnozy by odprężyć ciało i umysł, a tym samym wspomóc i przyspieszyć zdrowienie (polecam też zestresowanej rodzinie, by miała dużo sił)

P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl

 

Błogosławieństwo… Odnaleźć sens w bezsensie… wrzesień 19, 2008

Zaszufladkowany do: prywatniej — elemiah @ 7:56 pm

To niesamowite – ten tydzień, tyle mi dał… tyle zrozumiałam… nie pytam “dlaczego?”, mówię “dziękuję” za 25szczęśliwych lat i proszę o więcej… poznałam, choć niebezpośrednio wspaniałych ludzi… (np Jolę- jofu, jej blog – “rak- my się nie poddamy!” był źródłem ogromnej ilości motywacji, inspiracji, nadziei i wiedzy.

Przez ten tydzień odkryłam co jest naprawdę ważne i ile jest dobra na świecie. Wiem jak cudowne jest życie…  tak bardzo chcę pomagać… Zrobię wszystko by nigdy nie zapomnieć tej nauki. Znalazłam sens w “bezsensie”.

P.S. Poznaj kobiecą stronę rozwoju. Wejdź na drogadosukcesu.pl